Flick o zamieszaniu wokół Alvareza. Mówił o braku "dziewiątki"
Julian Alvarez prawdopodobnie nie zostanie tego lata piłkarzem Barcelony. Po spotkaniu z Athletikiem Bilbao o kwestię zakupu nowego napastnika zapytano Hansiego Flicka.
Argentyńczyk był numerem jeden na liście życzeń "Blaugrany". Sam piłkarz także mocno nalegał właśnie na przenosiny na Camp Nou.
Z transferu nic jednak nie wyjdzie. Atletico Madryt odmawia jakichkolwiek negocjacji z ligowym rywalem, wściekłe na działania "Blaugrany".
Głos na ten temat zabrał Hansi Flick. Niemiecki szkoleniowiec ze spokojem czeka na rozwój wydarzeń, wierząc w skuteczność Deco.
- Nie chcę komentować tego typu spraw. Wygraliśmy drugi mecz z rzędu i tylko to się dla mnie liczy. Deco i reszta wykonują swoją pracę, a ja swoją, czyli dbam o to, by drużyna działała jak należy - powiedział Flick.
- Czy z "dziewiątką" rozstrzygnęlibyśmy mecz wcześniej? Być może tak, a może nie. Podobało mi się to, co widziałem, a ponadto dobrze się broniliśmy. Zobaczymy, co się wydarzy - dodał.
W czwartkowy wieczór na szpicy ustawiono Raphinhę, który zdobył bramkę w pierwszej połowie. Flick nie szczędził piłkarzowi komplementów.
- Nie ma dla mnie znaczenia, na jakiej pozycji gra Raphinha – liczy się dla mnie to, co pokazuje na boisku. Kibice identyfikują się z nim i z drużyną. Panuje u nas świetna atmosfera i to jest najważniejsze - zakończył.