Flick ujawnił, dlaczego nie zagrał Szczęsny. "Takie miałem odczucie"
Wojciech Szczęsny, choć mimo zapewnień Hansiego Flicka, że jest drugim bramkarzem Barcelony, sobotni mecz z Sevillą spędził na ławce. Niemiecki szkoleniowiec przekazał, co było powodem jego decyzji.
W środę Joan Garcia nie dokończył meczu z Racingiem Santander. Już w przerwie na boisku musiał zameldować się Wojciech Szczęsny. Zaraz po wejściu popełnił błąd, który poskutkował stratą bramki.
Na konferencji prasowej Hansi Flick przyznał, że pomyłki się zdarzają, a Polak jest drugim bramkarzem w jego hierarchii. Mimo to spotkanie z Sevillą rozpoczął na ławce. Od początku wystąpił Dominik Livaković.
Chorwat nie zachował czystego konta i musiał wyjmować piłkę z siatki po strzale Youssoufa Fofany. Debiut w Barcelonie może jednak zaliczyć do udanych, bo jego zespół sięgnął po triumf 3:1. Doświadczony golkiper obronił zaś dwa uderzenia i przyczynił się do zwycięstwa.
Już po zakończeniu meczu Flick został zapytany o powód zmiany bramkarza. Niemiecki trener ujawnił, dlaczego postawił na Chorwata.
- Czasami nie wystarczy wszystkiego analizować, ale trzeba kierować się swoimi odczuciami. A takie miałem odczucie i podjąłem taką decyzję. Nie chodzi o to, że nie wierzymy w "Teka". Raczej uważaliśmy, że Livaković może być lepszy. To nie jest stała sytuacja, tylko decyzja na dzisiejszy mecz. Ale to była trudna decyzja - powiedział trener Barcelony.
Po rozegraniu siedmiu kolejek "Duma Katalonii" ma na swoim koncie 21 punktów i jest liderem La Liga. Już dziś Real Madryt zagra z Atletico.