Flick zobaczył, co zrobiła Barcelona. Tego piłkarza wyróżnił

FC Barcelona wyszarpała remis 1:1 z Newcastle w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Hansi Flick nie był do końca zadowolony z postawy swoich podopiecznych. Docenił za to krótki występ debiutanta.
Newcastle przeważało przez większą część wtorkowej rywalizacji. Wydawało się, że "Sroki" zapewnią sobie jednobramkową zaliczkę przed rewanżem za sprawą trafienia Harveya Barnesa.
W 95. minucie Dani Olmo i Lamine Yamal uratowali Barcelonę. Ofensywny pomocnik wywalczył rzut karny, a prawoskrzydłowy zamienił go na gola. Przed starciem na Camp Nou można uznać, że "Blaugrana" wciąż uchodzi za delikatnego faworyta całego dwumeczu.
- Nie było łatwo rozgrywać piłkę. Popełnialiśmy zbyt wiele błędów, często nie mieliśmy kontroli. To nie był dobry mecz w naszym wykonaniu, mieliśmy dużo strat. Oni grali szybko i dynamicznie. Cieszę się, że broniliśmy razem, jako zespół - powiedział Flick, cytowany przez Jijantes.
Trener skomentował też obsadę prawej obrony. Jules Kounde nie może grać z powodu kontuzji. Tuż przed meczem pojawiły się doniesienia o tym, że Eric Garcia zmaga się z dyskomfortem. Hiszpan przesiedział 90 minut na ławce.
Na prawej flance awaryjnie zagrał Ronald Araujo. W 88. minucie zmienił go Xavi Espart, 18-letni wychowanek La Masii, dla którego był to debiut w seniorskiej piłce.
- Nie chcieliśmy ryzykować zdrowiem Erica, bo go potrzebujemy. Mieliśmy wystarczająco opcji. Kiedy Xavi Espart wszedł, radził sobie dobrze w pojedynkach. Właśnie to chciałem zobaczyć. Jestem z niego zadowolony - ocenił Flick.
Barcelona wróci do gry w najbliższą niedzielę. Wtedy podejmie Sevillę na Camp Nou. Rewanż z Newcastle odbędzie się we wtorek.