Frederiksen bez ogródek. "To położyło nas na łopatki"
Lech Poznań wygrał 2:1 z Szachtarem Donieck, ale odpadł w 1/8 finału Ligi Konferencji. Niels Frederiksen podkreślił, czego zabrakło jego podopiecznym do awansu.
W poprzednim tygodniu Lech przegrał u siebie 1:3 z Szachtarem. W pierwszej połowie rewanżu Mikael Ishak skompletował dublet, co pozwoliło na odrobienie strat.
W drugiej odsłonie niestety Joao Moutinho skierował piłkę do własnej siatki. Samobójczy gol lewego obrońcy zapewnił Szachtarowi triumf 4:3 w dwumeczu.
Niels Frederiksen po ostatnim gwizdku podkreślił, że w rewanżu Lech zagrał lepiej od rywali. Przyczyną porażki była fatalna postawa poznaniaków w pierwszym spotkaniu rozgrywanym przy Bułgarskiej.
- Byliśmy blisko awansu. Szachtar grał o wiele lepiej w pierwszym meczu, ale dziś to my byliśmy o lepszą drużyną. Niestety to nie wystarczyło do awansu, więc jesteśmy rozczarowani. Czy to był nasz najlepszy mecz w Lidze Konferencji? Trudno powiedzieć, rozgrywaliśmy już inne bardzo dobre spotkania. Patrząc na jakość piłkarzy Szachtara, można powiedzieć, że to był nasz najlepszy występ na tle rywala tej klasy - zaznaczył Frederiksen w rozmowie z Polsatem Sport.
- Byliśmy blisko awansu do ćwierćfinału, mój zespół dał z siebie wszystko. Chcieliśmy zagrać w ćwierćfinale, ale musimy to zaakceptować. Jakość pierwszego meczu położyła nas na łopatki. Rywalizacja w europejskich pucharach to dobra lekcja dla wszystkich piłkarzy. Życie nie znosi próżni, więc skupiamy się już na kolejnych spotkaniach - kontynuował trener.
W niedzielę Lech wróci do rywalizacji w Ekstraklasie. Zagra u siebie z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza.