Frederiksen jak Michniewicz. Trener Lecha ostrzega przed rewanżem w pucharach
Lech Poznań w czwartek powinien przypieczętować awans do 1/8 finału Ligi Konferencji. Trener Niels Frederiksen przestrzega jednak przed lekceważeniem fińskiego KuPS.
Lech zrobił duży krok awansu już na wyjeździe. W Finlandii był zdecydowanie lepszy i wygrał 2:0.
Poznaniacy są ostatnio dobrze dysponowani. We wszystkich rozgrywkach wygrał cztery mecze z rzędu. Mimo tego Frederiksen przed rewanżem z Finami zachowuje dużą ostrożność. Nawiazął nawet do słynnej wypowiedzi... Czesława Michniewicza.
- Musimy utrzymać naszą dobrą passę i to będzie dla nas bardzo ważne w kontekście mentalności i pewności siebie. Niezależnie od rezultatu w Finlandii postaramy się jutro wygrać. Oczywiście, gdybyśmy wygrali tam 4:0 czy 5:0, to poczucie bezpieczeństwa byłoby większe. Ktoś kiedyś powiedział, że 2:0 to najniebezpieczniejszy wynik. Niezależnie od okoliczności, nie oczekujemy tego, że ten mecz będzie łatwy - powiedział Frederiksen, którego cytuje portal sportowy-poznan.pl.
- Mamy dobrą pozycję wyjściową w związku ze zwycięstwem 2:0, ale ostrzegłem zawodników, że to nie będzie łatwy mecz. Zagramy przeciwko drużynie, która ma dużą jakość przy piłce i może stosować każdy rodzaj pressingu. Niczym nie ryzykują i mają wszystko do wygrania. To nie będzie tak łatwe zadanie, jak niektórzy przewidują. Pamiętajmy też, że przez większość ostatniego meczu graliśmy w jedenastu na dziesięciu - dodał Duńczyk.
Jeżeli Lech awansuje do 1/8 finału, to zagra w niej z Szachtarem Donieck albo Rayo Vallecano. Z tą drugą drużyną grał już w tej edycji europejskich pucharów. Na wyjeździe przegrał 2:3.
Przed Poznaniakami bardzo intensywny czas. Już w niedzielę zagrają w lidze z Rakowem, a w środę podejmą Górnika Zabrze w ćwierćfinale Pucharu Polski.