Frederiksen ujawnił, czego musi uniknąć Lech. "Można to stracić"

Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
We wtorek Lech Poznań rozpocznie swój udział w el. do Ligi Mistrzów. Na start zmierzy się z Aarhus. W trakcie konferencji prasowej Niels Frederiksen przyznał, że zespół nie może wybiegać w przyszłość.
Lech Poznań zakończył miniony sezon PKO BP Ekstraklasy na szczycie i przystąpi do rywalizacji w ramach el. Ligi Mistrzów. W II rundzie kwalifikacji drużyna prowadzona przez Nielsa Frederiksena zagra z duńskim Aarhus.
W poniedziałek odbyła się oficjalna konferencja prasowa przed tym meczem. Trener przyznał, że jego podopieczni nie mogą się podpalać. Awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów, choć jest w zasięgu "Kolejorza" musi zostać wywalczony na boisku.
- Awans do LM jest takim moim małym marzeniem. Ważne jest, aby skupiać się tylko na najbliższym meczu i traktować go jak każdy normalny. Jeśli będziemy myśleć, co możemy potencjalnie wygrać, możemy to stracić. Musimy podejść z chłodną głową - przyznał.
Spotkanie rozgrywane na duńskiej ziemi będzie szczególne dla Frederiksena. To właśnie z tego kraju pochodzi trener mistrza Polski.
- Skłamałbym gdybym powiedział, że to dla mnie normalny mecz. Nie na co dzień mierzę się z drużyną ze swojego kraju. Chcemy wygrać to spotkanie jak każde inne - podsumował szkoleniowiec Lecha.
Jeśli piłkarze "Kolejorza" wyeliminują Aarhus, awansują do III rundy el. LM. Tam zagrają z triumfatorem dwumeczu Sabah - KuPS Kuopio.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google