Gasparik wprost po porażce z Monaco. "Górnik nie jest jeszcze europejskim klubem"

Górnik Zabrze przegrał z AS Monaco 2:3, lecz Michal Gasparik i tak był zadowolony z gry swojego zespołu. Po ostatnim gwizdku przyznał jednak, że jego drużyna nie jest jeszcze gotowa na grę w Europie.
Skazywany na porażkę Górnik Zabrze postawił się AS Monaco, jednak mimo to musiał uznać wyższość rywala 2:3. Do przerwy przedstawiciel Ligue 1 prowadził 1:0 po bramce zdobytej przez Mikę Bieretha.
Zaraz po przerwie na 2:0 podwyższył Lamine Camara. Wówczas za odrabianie strat zabrał się Górnik. Na listę strzelców wpisał się Erik Prekop, ale radość po stronie gospodarzy nie trwała długo. Momentalnie odpowiedział bowiem Paris Brunner, który strzelił na 3:1.
Na ponad kwadrans przed końcem starcia jego wynik ustalił Sondre Liseth. Górnik przegrał 2:3 i oddalił się od awansu do Ligi Konferencji.
Po ostatnim gwizdku zadowolony z gry swoich podopiecznych był Michal Gasparik. Trener wicemistrza Polski przyznał, że jego zespół walczył jak równy z równym ze stawianym w roli faworyta rywalem, jednak wciąż musi nabrać doświadczenia w europejskich pucharach.
- Ogólnie przekonaliśmy się, że możemy grać wyrównane mecze z każdym, ale Górnik nie jest jeszcze europejskim klubem. Musimy cały czas go budować, a myślę, że za jakiś czas będzie wyglądał zupełnie inaczej i cała Polska będzie dumna z Górnika - powiedział szkoleniowiec, cytowany przez Karola Bugajskiego z Przeglądu Sportowego Onet.
Spotkanie rewanżowe zostanie rozegrane już w przyszły czwartek, 27 sierpnia. Tym razem w rolę gospodarzy wcielą się piłkarze AS Monaco.