Gigantyczna afera w Hiszpanii. Zdyskwalifikowali prezesa i trenera

W Hiszpanii doszło do gigantycznej afery. Zdyskwalifikowano prezesa i trenera Colonii Moscardo Javiego Povesa.
W trakcie kariery Javi Poves reprezentował barwy Las Rozas, Navalcarnero, Sportingu Gijon, Sanse czy też Mostoles. W 2019 roku zakończył karierę. I od razu zrobiło się o nim głośno.
39-letni Hiszpan został prezesem Mostoles i zmienił nazwę klubu na Flat Earth FC, chcąc w ten sposób szerzej rozpropagować teorię o płaskiej Ziemi. Zmianę po dwóch latach cofnięto.
Poves odszedł z klubu, jednak szybko znalazł kolejny. Najpierw został trenerem, a następnie prezesem Colonii Moscardo. Przez następne lata nie było o nim głośno. Aż do minionej niedzieli.
Po starciu z Rayo Majadahonda, zremisowanym 1:1, Poves nie był jednak w stanie utrzymać nerwów na wodzy. AS przekonuje, że po ostatnim gwizdku zwyzywał... wszystkich na placu gry.
- Wypnijcie klaty po tym gów***nym meczu, który prowadziliście. Przyjeżdżasz tu zarobić marne 300 euro. Daj mi znać, a dam ci trzy razy tyle, żebyś sędziował mi tak samo. Pochowam cię w pieniądzach - miał krzyczeć w stronę arbitra Francisco Jose Cintasa. Nie oszczędzał również oponentów.
- Jesteś wieśniakiem, wyjmij wykałaczkę z ryja - przekazał Daniemu Ramosowi. Później chwycił za szyję Daniego Vidala. Zrobiło się na tyle poważnie, że musiały interweniować służby.
Po kilku godzinach 39-letni Hiszpan opublikował w mediach społecznościowych przeprosiny. Ocenił, że takie sytuacje zdarzają się w wielu szatniach. Hiszpański związek ich jednak nie uznał.
Hiszpańska federacja nałożyła na Povesa dwa lata zawieszenia, musi on również zapłacić grzywnę w wysokości 3500 euro. Najprawdopodobniej będzie odwoływał się od kary.
Colonia Moscardo plasuje się aktualnie na 15. pozycji w czwartej klasie rozgrywkowej. Ma na koncie 21 punktów. Jest ralnie zagrożona spadkiem. Traci sześć punktów do bezpiecznej lokaty.