Gigantyczny niewypał Legii. Przepadł po jednym występie. Później ściągnął go słynny klub

Gigantyczny niewypał Legii. Przepadł po jednym występie. Później ściągnął go słynny klub
Piotr Matusewicz / PressFocus
Pożegnał się z Legią Warszawa po jednym występie, później ściągnął go znany klub, po latach znów pokazał się w Polsce. Trudno jednak pamiętać Nazarija Rusyna z czegokolwiek szerzej pozytywnego.
Nazarij Rusyn zaczynał karierę w Dynamie Kijów. Przez lata przechodził przez wszystkie poziomy juniorskie, po czym zameldował się na szczeblu seniorskim. Jego debiut przypadł na końcówkę 2017 roku i wypadł jak ze snów. W 71. minucie napastnik pojawił się na placu gry, a w 91. minucie trafił do siatki.
Dalsza część tekstu pod wideo
Oprócz tego w sezonie 2017/18 nie dostał jednak wielu szans. Wystarczyć musiały mu pojedyncze występy w lidze i w pucharach. Sytuacja zmieniła się w kampanii 2018/19. Wówczas Rusyn zanotował kilkanaście występów, co jakiś czas umieszczając futbolówkę między słupkami. Stało się jednak jasne, że gracz w jego wieku potrzebuje regularnej gry.
W związku z tym początek rozgrywek 2019/20 snajper spędził w Zorii Ługańsk. Tam podtrzymał dobrą dyspozycję. Po kilku miesiącach ściągnięto go z powrotem. Pandemia koronawirusa pokrzyżowała mu jednak plany podboju ukraińskiej ekstraklasy. W rozgrywkach 2020/21 nie prezentował już takiej formy. Zaczął mieć ponadto problemy zdrowotne.
Klub cały czas wiązał jednak z Rusynem nadzieje, tym bardziej, że w międzyczasie błyszczał w młodzieżówce, grając w ekipach U17, U18, U19 i U21. Zdecydował się wysłać go na jeszcze jedno wypożyczenie. Tym razem chętna na napastnika była Legia Warszawa, snajper miał spędzić w klubie 12 miesięcy.
Koniec końców tak się nie stało. Rusyn rozegrał jedno spotkanie Pucharu Polski, po czym sztab szkoleniowy ocenił, że brakuje mu rytmu meczowego. Miał odzyskać go w rezerwach, jednak po zanotowaniu jednego występu odmówił gry w Betclic 3 Lidze. Miało to doprowadzić do furii sztab szkoleniowy. Było pewne, że będzie musiał migiem pożegnać się z ekipą. Tak też się stało.
Po czterech miesiącach wypożyczenie Rusyna odwołano. Rozgrywki 2021/22 spędził na dwóch wypożyczeniach do Dnipro-1 i Czornomorca Odessa. Nie prezentował jednak dobrej formy. Co więcej, niebawem Rosja zaatakowała Ukrainę, co doprowadziło do bezterminowego zawieszenia miejscowych rozgrywek. Napastnik pozostał w ojczyźnie, ponownie wiążąc się z Zorią Ługańsk.
Był to strzał w dziesiątkę. Snajper miał pewny plac i został jednym z najlepszych graczy ligi, niekiedy w pojedynkę decydując o losach starć. Prędko stało się jasne, że będą chciały sięgnąć po niego większe kluby. Przed startem rozgrywek 2022/23 przeszedł on do Sunderlandu. Na Wyspach Brytyjskich pozostał jednak głównie rezerwowym. Podstawowy skład był mu dany tylko w pucharach.
Tym samym nie zanotował on olśniewającego dorobku. W sezonie 2023/24 rozegrał 22 mecze, w kampanii 2024/25 - tylko osiem spotkań. Zimą został wypożyczony do Hajduka Split, jednak nie zrobił tam sporej furory. Sytuacja jedynie pogorszyła się po awansie klubu z Championship do Premier League. Było oczywiste, że klub sięgnie po Rusyna wyłącznie w przypadku ponownej relegacji.
Ratunkiem ponownie miało stać się wypożyczenie. W rozgrywkach 2025/26 gracz występował w Arce Gdynia. Dzięki temu mógł ponownie liczyć na regularną grę. W 25 starciach zaliczył cztery trafienia. Koniec końców nie uratował jednak ekipy przed spadkiem, z biegiem czasu wyglądał coraz słabiej. Latem wrócił za to na stałe do ojczyzny. Sprowadziły go Karpaty Lwów. Czas pokaże, jak mu się powiedzie.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Polska Piłka", w którym wspominamy m.in. piłkarzy biegających niegdyś po polskich boiskach, pamiętne mecze ligowe i przedstawicieli Ekstraklasy w Europie, a także nieco zapomniane już kluby z naszego kraju.
Michał - Boncler
Michał BonclerDzisiaj · 09:12
Źródło: Transfermarkt / własne

Dyskusja

Przeczytaj również