Gikiewicz grzmi po decyzji Frederiksena. "Gdzie tu logika?"
Mateusz Lis nie spisał się dobrze w środowym meczu Lecha Poznań z Aarhus. Rafał Gikiewicz dziwi się, że na ławce wylądował Bartosz Mrozek. Mówił o tym na Kanale Sportowym.
Mrozek był podstawowym golkiperem "Kolejorza" w ostatnich sezonach. Znacząco przyczynił się do zdobycia dwóch mistrzostw Polski.
Ostatnio otwarcie mówił o tym, że chce odejść za granicę. W efekcie do Lecha kupiono Mateusza Lisa, który w ostatnim sezonie świetnie radził sobie w Turcji.
W środę wpuścił on cztery gole, a w kilku sytuacjach mógł zachować się zdecydowanie lepiej. Rafał Gikiewicz uważa, że to Mrozek powinien stać między słupkami. Dziwi się decyzji Nielsa Frederiksena.
- Mówimy, że drugi bramkarz Aarhus coś wybronił. Dla mnie Lis też jest numerem dwa, bo uważam, że Mrozek jest lepszy - ocenił Gikiewicz na Kanale Sportowym.
- Zadajmy sobie pytanie: dlaczego Mrozek ponosi konsekwencje tego, że powiedział, iż chce odejść? Nagle trener nie buduje na nim zespołu, tylko ogrywa Lisa - stwierdził.
- Przecież Kozubal i Mońka też chcą odejść. To oni mogą grać, a Mrozek nie może grać. Gdzie tu jest logika? Wytłumaczcie mi to - zakończył.