Gikiewicz pomaga w transferze piłkarzowi Widzewa. "Wrzuciłem go do dwóch-trzech klubów"
Samuel Akere nie znajduje się w planach Widzewa Łódź. Nigeryjczykowi w znalezieniu nowego klubu pomaga... Rafał Gikiewicz.
Akere trafił do Widzewa przed poprzednim sezonem. Młody skrzydłowy nie spełnił oczekiwań i rundę wiosenną spędził na wypożyczeniu w chorwackim Osijeku.
22-latek w czerwcu wrócił do Łodzi, ale szybko doznał kontuzji. Widzew przestał wiązać z nim plany. Choć kontrakt piłkarza obowiązuje do połowy 2029 roku, to może odejść
Nigeryjczyk nie znalazł jeszcze nowego pracodawcy, co zaskoczyło Gikiewicza. Bramkarz wysoko ocenia jego umiejętności.
- Wiem, że wiele klubów szuka bocznych pomocników. Dziwię się, że nie chcą wziąć Samuela Akere z Widzewa. Naprawdę, dziwię się - powiedział Gikiewicz w Kanale Sportowym.
- W szatni jest śmieszkiem i jak trzeba, to pracuje. To nie jest zawodnik, który się opiernicza. Sam go wrzuciłem go do dwóch-trzech klubów. Wiem, że szuka, to mówię: "Kurde, pomogę ci". Jak masz jakieś wynalazki ściągać, to tu masz zawodnika, który jest sprawdzony i potrafi dać coś ekstra - dodał bramkarz.
Gikiewicz obecnie pozostaje bez klubu. Po zakończeniu poprzedniego sezonu rozstał się z Zagłębiem Lubin, do którego wcześniej trafił z Widzewa.