GKS rozbity w Gliwicach! Piast znów zaskoczył

Niespodzianka na początek siódmej kolejki Ekstraklasy. Piast Gliwice wygrał u siebie z GKS-em Katowice aż 3:0. W tabeli doszło do mijanki między śląskimi zespołami.
Piast objął prowadzenie już w 5. minucie. Z piłką ruszył Leandro Sanca, wpadł w pole karne, a tam otoczyło go trzech rywali. Mimo tego piłkarz gospodarzy zdołał oddać strzał, a Gabriel Kobylak był nim tak zaskoczony, że nawet nie rzucił się do piłki.
GKS szukał okazji do wyrównania, ale z jego naporu nic nie wyszło. Zamiast tego drugiego gola strzelił Piast. W 37. minucie przed bramkę dośrodkował Quentin Boisgard, a piłkę głową do siatki skierował Juande Rivas.
Druga połowa zaczęła się od wymiany ciosów. Najpierw strzał Marcina Wasielewskiego zatrzymał Jakub Czerwiński. W odpowiedzi szansę miał Piast, ale uderzenie Hugo Vallejo obronił Kobylak.
Gospodarze mogli dobić rywala już w 58. minucie, ale w znakomitej sytuacji przestrzelił Ivan Lima. Jego pudło było bez konsekwencji. Choć Katowiczanie ostrzeliwali bramkę, to nie zdołali pokonać Domena Grila.
Trzeci gol dla Piasta padł w 85. minucie. Gości pogrążył Vallejo, który zwieńczył kontrę świetnym strzałem z dystansu.
Piast dzięki zwycięstwu przeskoczył GKS w tabeli. Gliwiczanie mają teraz dziesięć punktów. Ekipa z Katowic - o jedno oczko mniej.