GKS zatrzymany. Emocjonujący bój w Kielcach

GKS zatrzymany. Emocjonujący bój w Kielcach
Dawid Figura / pressfocus
Korona Kielce stoczyła zacięty bój z GKS-em Katowice w 30. kolejce Ekstraklasy. Mecz zakończył się remisem 1:1.
Na początku spotkania Konrad Matuszewski uderzył z dystansu obok słupka. W odpowiedzi Ilja Szkurin nie trafił czysto w piłkę pod bramką Korony. W 11. minucie strzał Simona Gustafsona został zablokowany.
Dalsza część tekstu pod wideo
Następnie Dawid Błanik próbował otworzyć wynik, ale trafił tylko w boczną siatkę. W kolejnych minutach podopieczni Rafała Góraka skutecznie bronili się przed serią dośrodkowań. W 25. minucie Kudła obronił uderzenie Długosza.
W 35. minucie GieKSa objęła prowadzenie. Dziekoński obronił pierwszy strzał Jędrycha, ale dobitka 33-latka wylądowała w siatce.
Jędrych próbował szybko skompletować dublet, ale jego kolejne uderzenie było minimalnie niecelne. W 41. minucie Zwoźny główkował obok bramki GKS-u. Do przerwy było 1:0 dla gości z Katowic.
Na początku drugiej połowie Kudła zagapił się pod swoją bramką. Golkiper w ostatniej chwili wybił piłkę, do której pędził Stępiński. Następnie Pięczek nie zdołał zamknąć akcji na dalszym słupku.
W 54. minucie Dziekoński obronił strzał Nowaka. Niedługo potem Długosz główkował nad poprzeczką. W 63. minucie Szkurin został zablokowany w polu karnym Korony.
W 66. minucie było już 1:1. Błanik posłał świetne dośrodkowanie, z którego skorzystał Pięczek, strzelając gola lewą nogą.
W 72. minucie Remacle huknął nad poprzeczką. Po drugiej stronie boiska Nowakowi zabrakło precyzji. W 85. minucie Davidović przymierzył w boczną siatkę. W doliczonym czasie gry goście oddalili zagrożenie po kąśliwych centrach Cebuli.
Mecz zakończył się remisem 1:1. GKS zajmuje obecnie piąte miejsce w tabeli, a Korona jest dziewiąta.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 16:38
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również