Gol w 96. minucie uratował Juventus. Sensacja była blisko

Juventus na zakończenie niedzielnych zmagań w Serie A rzutem na taśmę zremisował 2:2 z Lazio Rzym. Punkt "Starej Damie" uratował gol z 96. minuty.
Podopieczni Luciano Spallettiego potrzebowali zwycięstwa, aby zachować kontrakt z podium Serie A. Pierwszą szansę na gola mieli już po dziewięciu sekundach, ale Jonathan David nie wykorzystał tej okazji. W 17. minucie Provedel świetnie obronił natomiast strzał Bremera.
Dziewięć minut później do siatki trafił Teun Koopmeiners, który uderzył zza pola karnego. Gola anulowano jednak po analizie VAR, bo na spalonym był Khephren Thuram, który utrudnił interwencję bramkarzowi.
Juventus atakował, ale w doliczonym czasie gry to Lazio wyszło na prowadzenie. Po podaniu Daniela Maldiniego na strzał zdecydował się Pedro, piłka odbiła się jeszcze od Bremera, a zmylony Di Gregorio nie miał szans na skuteczną interwencję.
Początek drugiej połowy przyniósł kolejne trafienie dla gości. Po zagraniu Cataldiego Isaksen wyprzedził Cambiaso i mimo ostrego kąta umieścił futbolówkę w siatce.
W 59. minucie sygnał do odrabiania strat dał Weston McKennie. Amerykanin wykorzystał dośrodkowanie Cambiaso i "Stara Dama" wróciła dzięki temu do gry.
Juventus robił co mógł, aby doprowadzić do wyrównania. Po strzale Bremera bramce zapobiegła jedynie interwencja Nuno Tavaresa. Provedel znakomicie zatrzymał Yildiza. Do siatki po raz drugi trafił za to McKennie, lecz tym razem był na wyraźnym spalonym.
Gdy wydawało się, że Lazio utrzyma korzystny wynik do końca spotkania, w 96. minucie na 2:2 trafił Kalulu, wykorzystując dośrodkowanie Bogi. Mecz zakończył się więc remisem. Juventus pozostał jednak na 4. miejscu w Serie A, Lazio jest ósme.