Goodbye, USA! Gospodarze rozbici na mistrzostwach świata!
American dream się nie ziści! Belgowie zasłużenie pokonali USA 4:1 (2:1) i grają dalej na mistrzostwach świata! Chociaż wydawało się, że już po "Czerwonych Diabłach", to ekipa Rudiego Garcii awansowała do ćwierćfinału.
Amerykanie wyglądali na zaskoczonych tempem poczynań rywala. Belgowie atakowali cały czas, a gospodarze starali się trzymać fason, chociaż ich defensywa wyglądała na rozdygotaną. Przewaga "Czerwonych Diabłów" została spuentowana w 9. minucie.
Nie pierwszy raz Stany Zjednoczone zgubił brak konsekwencji. Podopieczni Pochettino długo nie potrafili wybić piłki poza pole karne. To wykorzystał Raskin, który zagrał wzdłuż bramki, a niekryty De Ketelaere dołożył nogę. 1:0.
Następnie Europejczycy napotkali na pierwsze problemy, z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Onana, o czym pisaliśmy TUTAJ. USA zaczęły zaś odzyskiwać rezon. W 31. minucie wywalczyły rzut wolny przed polem karnym Belgów, a nierozgrzany Courtois nie zdołał sparować odbitego uderzenia Tillmana.
Gospodarze cieszyli się krótko, bo starta gola nie wpłynęła deprymująco na "Czerwone Diabły". Belgowie znów mieli sporo miejsca w bocznych sektorach. Finalnie Trossard wrzucił, a De Ketelaere bez trudu uciekł konkurencji i trafił główką. Europejczycy prowadzili, a mogło być jeszcze lepiej, lecz dobrą okazję zmarnował Lukebakio.
W przerwie wydawało się, że Pochettino natchnie swoich piłkarzy do większego zaangażowania. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Wszyscy rozczarowywali - również Balogun, który dzięki łasce FIFA mógł wystąpić od pierwszej minuty. Napastnika odcięto od podań, odżył dopiero w końcówce spotkania.
Amerykanie musieli jednak odrabiać wtedy już dwie bramki straty. W 57. minucie Freese zaliczył fatalne wyjście z bramki. De Ketelaere przejął futbolówkę i podał do Vanakena. Weteran oddał lekki strzał, który minął nieporadnego Reama (szczegóły TUTAJ). 3:1, Stany Zjednoczone wylądowały na deskach.
W pozostałej części spotkania gospodarze może robili lepsze wrażenie, ale nie stwarzali większego zagrożenia. Niezły strzał z dystansu oddał Berhalter, natomiast Balogun w końcu uciekł przeciwnikom, ale jego próba została zatrzymana przez Courtoisa. Jakby tego było mało, beznadziejną obronę Amerykanów skarcił jeszcze Lukaku. Napastnik ustalił wynik w 93. minucie, gdy zdołał obrócić się w polu karnym po katastrofalnym błędzie Richardsa.
Belgia w ćwierćfinale, gdzie już czeka Hiszpania. Amerykanie, podobnie jak wcześniej Kanada i Meksyk, odpadli z mundialu.