Gorąco po obietnicy Bońka. Były współpracownik Brzęczka uderzył w PZPN

Zbigniew Boniek złożył obietnicę piłkarzom Zawiszy Bydgoszcz. Tuż po jego słowach zawrzało. Głos zabrał Radosław Gilewicz.
W środowy wieczór Górnik Zabrze pokonał na wyjeździe Zawiszę Bydgoszcz w półfinale STS Pucharu Polski. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0.
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem Zbigniew Boniek złożył gospodarzom obietnicę. Zadeklarował, że jeśli wygrają, ufunduje całemu zespołowi garnitury na finał.
- Hej Zawisza, pieniądze na garnitury już odłożone, teraz wszystko zależy od was. Powodzenia - informował przed meczem Boniek.
Ostatecznie Zawiszy nie udało się wygrać, przez co garnitury od Bońka przeszły jej koło nosa. O obietnicy 70-latka przed pierwszym gwizdkiem wypowiedzieli się eksperci TVP Sport.
W pewnym momencie Radosław Gilewicz, który w latach 2018-2021 był koordynatorem reprezentacji Jerzęgo Brzęczka, ukąsił Bońka. Stwierdził, że w czasach, gdy ten stał na czele PZPN, członkowie sztabu nie mogli doprosić się federacji o nowe garnitury.
- Patrzę troszeczkę na tę obietnicę z zazdrością. Ze względu na to, że będąc w sztabie reprezentacji u Jurka Brzęczka, prosiliśmy się o garnitury i przez dwa lata ich nie dostaliśmy. Awansowaliśmy do finałów [EURO - przyp. red.] i zostaliśmy zwolnieni - mówił Gilewicz.