Gorąco przed MŚ. Gwiazdor wyleciał z boiska, FIFA wkracza do akcji

Rafael Leao wdał się w bójkę w trakcie meczu Portugalii z Chile. Sędzia był bezlitosny i ukarał go czerwoną kartką. Teraz sprawie ma przyjrzeć się FIFA. Konsekwencji może być znacznie więcej.
W sobotę reprezentacja Portugalii pokonała w meczu towarzyskim Chile 2:1. Na listę strzelców po stronie faworyta wpisali się Goncalo Guedes i Bruno Fernandes. W ekipie gości trafił Lucas Cepeda.
Mecz rozgrywany w Lizbonie obfitował w mnóstwo emocji. Tuż przed przerwą atmosfera sięgnęła zenitu przy linii końcowej boiska. Nelson Semedo zaczął się szarpać z Felipe Faudezem oraz Ivanem Romanem. Z pomocą koledze ruszył Rafael Leao. Portugalczyk odepchnął rywala.
W wyniku szamotaniny Roman padł na boisko i złapał się za twarz. Do akcji od razu wkroczył sędzia i ukarał Leao oraz Romana czerwonymi kartkami. Oba zespoły kończyły w osłabieniu.
Po ostatnim gwizdku do karygodnego zajścia odniósł się piłkarz Milanu. Jak podkreślił, chciał jedynie obronić Semedo. Niewykluczone jednak, że jego zachowanie może mieć poważne konsekwencje.
- To był pierwszy test przed mundialem. Jeśli chodzi o czerwoną kartkę, chciałem jedynie stanąć w obronie kolegi z drużyny. Nigdy nie miałem zamiaru skrzywdzić przeciwnika - napisał Portugalczyk.
Czerwona kartka obejrzana przez Leao wykluczy go ze sparingu z Nigerią. Jak przekazał serwis A Bola, na tym może się nie skończyć, wszak FIFA zamierza przyjrzeć się sprawie i przeanalizować raport arbitra. Jeśli pojawią się podstawy, może zwiększyć zawieszenie dla piłkarza.
W najgorszym wypadku gwiazdor mógłby opuści początek mundialu. Na 17 czerwca zaplanowano starcie z Demokratyczną Republiką Konga. Następnie Portugalia zagra z Uzbekistanem i Kolumbią.