Pożar w Cracovii po szokującej konferencji. "On poszedł bardzo mocno"

Pożar w Cracovii po szokującej konferencji. "On poszedł bardzo mocno"
Krzysztof Porębski / Press Focus
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 12:10
W poniedziałek zrobiło się gorąco wokół Cracovii. Wiceprezes klubu, Murat Colak, zarzucił Elżbiecie Filipiak, że ta przywłaszczyła sobie tereny należące do klubu. Prawda okazuje się być jednak zupełnie inna, o czym w programie na kanale Meczyki mówił Mateusz Miga.
Wciąż nie cichną echa konferencji prasowej z udziałem Davida Amdurera i Murata Colaka. W poniedziałek działacze Cracovii odnieśli się do odejścia Elżbiety Filipiak z funkcji prezeski "Pasów", po czym zarzucili jej odebranie klubowej działki. Atmosfera zrobiła się bardzo gorąca.
Dalsza część tekstu pod wideo
Z oświadczenia Filipiak wynika, że wiceprezesi wprowadzili opinię publiczną w błąd. Jak czytamy, przedmiotem transakcji nie była nieruchomość należąca do klubu, lecz prawo użytkowania do 2050 roku. W jej dalszej części była prezes zaprosiła do współpracy. W programie na kanale Meczyki do sprawy odniósł się Mateusz Miga z TVP Sport.
- Murat Colak czekał na pytanie o radę nadzorczą i się rozpędził. Poszedł bardzo mocno. Wartość memiczna tych wypowiedzi jest bardzo wysoka. Chciał zagrać na emocjach, ale to nie jest prosta sprawa. Elżbieta Filipiak nieco wyjaśniła ją w swoim oświadczeniu i to, co zabrzmiało mocno na konferencji, aż tak takim mocnym zarzutem nie jest - przyznał.
Okazuje się, że zespół "Pasów" nie korzystał z terenów, o które upominał się Colak. Wygląda na to, że nie jest to jeszcze koniec sporu.
- Piłkarze od dawna nie korzystali z tej działki, a później pieniędzmi Comarchu został doinwestowana, powstał komercyjny ośrodek Błonia Sport, z którego prywatnie korzystają m. in. mieszkańcy Krakowa i kluby sportowe. Piłkarze Cracovii dawno w tym miejscu nie byli i nie będą. Zagrywka zarządu Cracovii była ostra, ale kontra Elżbiety Filipiak też była dosyć mocna. Spodziewam się jednak, że w tym serialu będzie jeszcze kilka odcinków - powiedział.
- Czy żądania zarządu Cracovii są realne? Nie, ta transakcja wydarzyła się jeszcze za czasów śp. Janusza Filipiaka. Powstała odrębna spółka, która przejęła od Cracovii prawo do użytkowania tego terenu i pieniędzmi Comarchu powstał nowoczesny ośrodek. Później zrobiono kolejny krok i wyniesiono to w całości z klubu. To nie jest tak, że Elżbieta Filipiak przejęła teraz teren - podsumował dziennikarz.

Oglądaj program na kanale Meczyki:

Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 12:10
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również