Góralski stanął w obronie Michniewicza. Wrócił do afery sprzed lat

Góralski stanął w obronie Michniewicza. Wrócił do afery sprzed lat
Łukasz Sobala / PressFocus
Jacek Góralski stanął w obronie Czesława Michniewicza. Zareagował na zarzuty dotyczące afery sprzed lat postawione przez Sebastiana Staszewskiego.
Po raz ostatni Polska grała na mundialu cztery lata temu. W grupie zremisowała 0:0 z Meksykiem, wygrała 2:0 z Arabią Saudyjską i przegrała 0:2 z Argentyną. Dzięki temu awansowała do fazy pucharowej.
Dalsza część tekstu pod wideo
W 1/8 finału przegrała jednak 1:3 z Francją, a cieniem na występie kadrowiczów położyła się afera premiowa. Kadrowicze mieli poświęcić czas przed starciem na rozmowę o podziale premii przyznanej przez ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego.
Do afery premiowej wrócili Sebastian Staszewski i Jacek Góralski. Pierwszy zarzuca selekcjonerowi Czesławowi Michniewiczowi złe zarządzanie grupą. Drugi nie uważa, że zostały wówczas popełnione błędy.
- Sprowadzenie tego tylko do wyniku jest nieuczciwe, bo jest zarządzanie grupą, zarządzanie mediami i sport. Ten mundial miał różne odcienie. Nikt nie podważał historycznego sukcesu, jednak wszyscy, z którymi rozmawiam, mówią o zawalonym turnieju pod względem zarządzania grupą - rzekł Staszewski.
- Jak masz obiecaną premię, robisz sukces, to normalne jest, że o tym rozmawiasz. Gdybym ja miał coś do powiedzenia w tej kwestii, to powiedziałbym, że dzielimy wszystko po równo: pomiędzy graczy, trenerów, członków sztabu. To jest szybkie załatwienie sprawy - przekazał Góralski na kanale WP SportoweFakty.
Afera premiowa przyczyniła się do nieprzedłużenia kontraktu z selekcjonerem. W kolejnych latach prowadził wyłącznie egzotyczne kluby: Abha Club i FAR Rabat. Na stanowisku zastąpił go Fernando Santos.
Michał - Boncler
Michał BonclerDzisiaj · 15:54
Źródło: WP SportoweFakty

Dyskusja

Przeczytaj również