Górnik w kryzysie, a Gasparik swoje. "Każdy to widział"

Gónik Zabrze znów rozczarował. Trener Michal Gasparik po porażce z GKS-em Katowice ubolewał nad brakiem skuteczności swoich zawodników.
Zabrzanie przegrali w derbach z GKS-em 1:3. Nad lokalnym rywalem mają już tylko cztery punkty przewagi. A warto pamiętać, że Katowiczanie zimowali w strefie spadkowej.
Gasparik przekonywał, że sobotni mecz przegrała lepsza drużyna. Jego zdaniem problemem Górnika jest niewystarczająca skuteczność.
- Myślę, że każdy widział, iż przegrała lepsza drużyna. Chłopcy grali dobrze, dużo biegali, stwarzali sobie sytuacje. Brakuje nam jednak skuteczności. Kto stworzył tyle okazji przeciwko GKS-owi? Myślę, że nikt. Problem w tym, że potrzebujemy zdobyć pierwszą bramkę. Nie możemy za każdym razem tracić gola przy pierwszej sytuacji rywala - ubolewał Gasparik, którego cytuje goal.pl.
- Nie chcieliśmy jednego punktu. Czuliśmy zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie, że możemy tutaj zdobyć trzy punkty. A nie mamy nic - dodał Słowak.
Górnik od dawna znajduje się w kryzysie. W dziewięciu ostatnich meczach zdobył tylko pięć punktów. To najgorszy w tym okresie bilans w Ekstraklasie.
- Na razie musimy pracować. Cały sztab i wszyscy zawodnicy pracują na 100 procent. Widać to na treningach i w meczach. Widać pomysł, widać jakość, tylko piłka nie wpada do bramki - broni się Gasparik.
Górnik będzie miał szansę na przełamanie w środę. W ćwierćfinale Pucharu Polski zagra na wyjeździe z Lechem Poznań.