Gracz Korony zaczepił były klub. Niespodziewana szpila w Raków

Gracz Korony zaczepił były klub. Niespodziewana szpila w Raków
Twitter Screen
Gracz Korony Kielce nie dokończył meczu z Legią z powodu choroby. Mówiąc o swoich problemach, zaczepił były klub.
W sobotę Korona Kielce zmierzyła się u siebie z Legią Warszawa w trzeciej kolejce PKO BP Ekstraklasy. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
Dalsza część tekstu pod wideo
W kadrze gospodarzy znalazł się Ariel Mosór. 23-latek rozegrał 63 minuty, a następnie został zmieniony przez Stjepana Davidovicia.
Stoper opuścił boisko z powodu choroby. W przeddzień spotkania zmagał się z gorączką sięgającą 39 stopni Celsjusza.
Przed starciem z Legią 23-latek również miał podwyższoną temperaturę. Mówiąc o swoich problemach, wbił szpilę byłemu klubowi.
- Nie były to względy sportowe, bo rzadko się zmienia stoperów w 65. minucie - no, chyba że w moim poprzednim klubie - ale tutaj dwa dni temu doszło do lekkiego przegrzania organizmu. Miałem udar cieplny, 39 stopni gorączki. Przed meczem jeszcze miałem gorączkę, ale był on dla mnie bardzo ważny i chciałem na niego wyjść. Dałem z siebie maksa. W przerwie sygnalizowałem, że nie wiem, ile dam radę, bo mam lekkie mroczki, więc na pewno to nie były względy sportowe - powiedział Mosór.
Mosór był w poprzednim sezonie zawodnikiem Rakowa Częstochowa. Nie jest jasne, czy w pomeczowej wypowiedzi miał na myśli "Medaliki", czy inny ze swoich poprzednich klubów.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 08:16
Źródło: CANAL+ SPORT

Dyskusja

Przeczytaj również