Greenwood zmarnował karnego. Fatalna forma Marsylii trwa
Olympique Marsylia przegrała 0:2 ze Stade Brestois w meczu 23. kolejki Ligue 1. Zdecydowanie nie był to mecz Masona Greenwooda, który w 82. minucie nie wykorzystał rzutu karnego.
W ostatnim czasie forma marsylskiej drużyny pozostawiała wiele do życzenia. Przed piątkowym występem wygrała tylko jedno z pięciu ostatnich spotkań, a w poprzednim tygodniu zremisowała 2:2 ze Strasbourgiem i przegrała aż 0:5 z PSG.
Nie inaczej było w ligowym starciu ze Stade Brestois. Koncert w pierwszej połowie zagrał Ludovic Ajorque, który ustrzelił dublet dla "Piratów", trafiając do siatki w 10. i 29. minucie. Do przerwy OM przegrywała więc 0:2.
Po przerwie nic się nie zmieniło, ale niepowtarzalną wręcz szansę na strzelenie gola kontaktowego miał gwiazdor marsylskiej drużyny, Mason Greenwood. Anglik wywalczył rzut karny, po którego wykorzystaniu jego zespół mógłby mieć już tylko jedną bramkę straty do remisu.
Tak się jednak nie stało, bo 24-latek "jedenastki" nie wykorzystał. Posłał piłkę w lewą stronę bramki w zasięgu rąk golkipera, który stanął na wysokości zadania i wykonał udaną interwencję.
OM nie zdołała już zbliżyć się do odrobienia wyniku. Brest wygrał 2:0 i przesunął się chwilowo na 11. miejsce w tabeli, podczas gdy ekipa z Velodrome jeszcze bardziej utrudniła sobie drogę do ligowego TOP3.