Griezmann zaskoczył po triumfie na Camp Nou. Wróży niespodziankę w rewanżu
Atletico Madryt zwyciężyło z Barceloną 2:0 w pierwszym ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Antoine Griezmann podkreślił jednak, że dwumecz nie został rozstrzygnięty.
Punktem zwrotnym środowego starcia była czerwona kartka Pau Cubarsiego. Po chwili "Barca" otrzymała kolejny cios, ponieważ Julian Alvarez zamienił rzut wolny na gola.
W drugiej połowie Katalończycy próbowali, ale ewidentnie brakowało im jednego zawodnika. Alexander Sorloth ustalił wynik, zapewniając "Rojiblancos" triumf 2:0.
Atletico rozegrało dobre zawody, ale Antoine Griezmann nie był w pełni zadowolony. Po ostatnim gwizdku Francuz nie wykluczył nawet, że w rewanżu może być potrzebna dogrywka.
- Nie zagraliśmy najlepiej z piłką przy nodze. Mamy rzeczy do poprawy. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale przed nami jeszcze długa droga do przebycia. Do półfinału daleka droga. 90 minut lub dłużej - powiedział Griezmann na antenie Movistar.
- Musimy zachować spokój i twardo stąpać po ziemi. Myślę, że "Cholo" będzie miał pewne uwagi, co do naszej gry. Zobaczymy, co powie w szatni - dodał napastnik.
W tym sezonie Griezmann wystąpił w 45 spotkaniach Atletico. Zanotował w nich 13 bramek i cztery asysty.
W sobotę "Rojiblancos" zmierzą się z Sevillą w lidze. Rewanż z Barceloną w ćwierćfinale Ligi Mistrzów zostanie rozegrany w przyszły wtorek.