Gromy pod adresem Szymańskiego. Publicznie domagają się jego odejścia

Gromy pod adresem Szymańskiego. Publicznie domagają się jego odejścia
IMAGO / PressFocus
Sebastian Szymański we wtorek zagrał w meczu Fenerbahce w Superpucharze Turcji, wchodzą na boisko w końcówce spotkania z Samsunsporem. Kibice oraz eksperci domagają się jednak odejścia Polaka z klubu.
Po tym, jak z Fenerbahce odszedł Jose Mourinho, pozycja Szymańskiego w Stambule znacznie osłabła. Ostatnio Polak był głównie rezerwowym. Często nawet nie podnosił się z ławki.
Dalsza część tekstu pod wideo
We wtorek pojawił się na murawie w 87. minucie meczu z Samsunsporem w Superpucharze Turcji. Mecz był już wówczas praktycznie rozstrzygnięty - Fenerbahce wygrało 2:0.
Po końcowym gwizdku arbitra dziennikarze oraz kibice nie zamierzali ukrywać, co myślą o Szymańskim. Padło sporo ostrych słów pod adresem Polaka.
W stacji NeoSpor w język nie gryzł się turecki dziennikarz, Serdar Ali Celikler. Publicznie zaczął domagać się odejścia kilku zawodników, w tym Szymańskiego.
- Panie Devinie (Devin Ozek - dyrektor sportowy Fenerbahce - przyp. red.), proszę sprzedać kilku zawodników. Na dworze jest już zimno, weźmy się do roboty. Proszę, sprzedaj Szymańskiego, En-Nesyriego, Becao. Pokaż, na co cię stać - zaapelował Celikler.
W podobnym tonie w mediach społecznościowych wypowiadało się wielu kibiców. Według medialnych doniesień Szymański znajduje się między innymi w kręgu zainteresowań PSV oraz Olympique'u Lyon.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikWczoraj · 08:28
Źródło: NeoSpor/Sport.pl

Przeczytaj również