Guardiola jasno o przyszłości w City. "Wszyscy chcą mnie zwolnić"
Manchester City we wtorek odpadł z Ligi Mistrzów, po raz kolejny przegrywając z Realem Madryt. Pep Guardiola po spotkaniu wypowiedział się na temat przyszłości w klubie.
Hiszpan odpowiada za wyniki "The Citizens" od 2016 roku. W tym czasie tylko raz zdołał doprowadzić angielski klub do triumfu w Lidze Mistrzów.
Najczęściej katem Hiszpana był Real Madryt. Tak było również w bieżącym sezonie - "Królewscy" wygrali cały dwumecz w 1/8 finału aż 5:1.
W ostatnich miesiącach sporo było spekulacji na temat przyszłości Guardioli. Hiszpan ma kontrakt, który obowiązuje do czerwca 2027 roku.
Władze klubu miały już rozmawiać z jego potencjalnym następcą, Enzo Marescą. Sam Guardiola po porażce z Realem dał jednak do zrozumienia, że na razie nigdzie się nie rusza.
- Och, wszyscy chcą mnie zwolnić, prawda? Pewnego dnia przyjdę tu i powiem: "Żegnajcie, chłopaki!". Ale ja wciąż tu jestem i mam jeszcze rok kontraktu - powiedział Guardiola.
Już w niedzielę Hiszpana i jego zespół czeka kolejny ważny mecz. W finale Pucharu Ligi Manchester City zmierzy się Arsenalem.