Gwiazda Górnika Zabrze rozchwytywana! Krok od transferu, klub zarobi duże pieniądze [NASZ NEWS]
![Gwiazda Górnika Zabrze rozchwytywana! Krok od transferu, klub zarobi duże pieniądze [NASZ NEWS]](https://pliki.meczyki.pl/original/595/68e3bc4cc8644.jpg)
Ousmane Sow jest o krok od opuszczenia Górnika Zabrze! Jeden z najbardziej przebojowych skrzydłowych Ekstraklasy może odejść lada dzień do zagranicznego klubu. Jak ustaliliśmy, faworytem do pozyskania Senegalczyka jest Brondby, które mocno naciska na transfer. Za plecami Duńczyków czai się czeski pucharowicz! Górnik ma zarobić kilka milionów euro. Oto szczegóły.
Ousmane Sow trafił do Górnika Zabrze rok temu i nie od razu zrobił furorę na polskich boiskach. Potrzebował chwili, jednej rundy, aby zaaklimatyzować się w Ekstraklasie. Gdy dostał zaufanie od Michala Gasparika, odpalił i pokazał jakość. Jesień obecnego sezonu to już mocne występy i liczby 25-latka.
Senegalczyk zanotował siedem goli i dwie asysty demolując chociażby Legię Warszawa przeciwko której trafił do siatki dwukrotnie, dokładając do tego jeszcze kończące podanie. Prezentował się na tyle dobrze, że znalazł się na liście rezerwowej reprezentacji swojego kraju przed Pucharem Narodów Afryki. Jasne było, że do Zabrza zapukają za chwilę z pierwszymi zapytaniami.
Forma skrzydłowego, a także jego charakterystyka (szybkość, drybling i przebojowość) sprawiły, że zwrócił na siebie uwagę klubów z kilku europejskich klubów. Górnik ma na stole atrakcyjną ofertę z Brondby IF. Duńczycy są bardzo zdeterminowani, aby pozyskać zawodnika. Już kilka razy poprawiali swoją propozycję. Ma ona dziś oscylować w granicach trzech milionów euro plus bonusy.
Brondby to jednak nie jedyne europejskie kluby, które poważnie interesują się Sowem. O piłkarza pyta także Viktoria Pilzno - jeden z najsilniejszych czeskich klubów i uczestnik tegorocznej edycji Ligi Europy. Jest również angielskie Portsmouth - zespół z dolnej części tabeli Championship, ale słyszymy, że ten kierunek - właśnie przez aspekt sportowy - nie odpowiada Senegalczykowi.
Mimo, że Górnik wolałby zatrzymać Sowa, to z finansowego punktu widzenia już obecna oferta Brondby jest tą z kategorii nie do odrzucenia. Zwłaszcza, że od miesięcy na linii klub - miasto panują chłodne relacje, a bez finansowego wsparcia ze strony głównego właściciela trzeba liczyć się z poszukiwaniem gotówki z transferów. I taką ma zapewnić Sow.
Górnik od pewnego czasu przygotowywał się na taką możliwość. Stąd ściągnięcie Brandona Dominguesa, a klub już pracuje nad kolejnymi szybkimi skrzydłowymi z potencjałem sprzedażowym.
Według naszych informacji transfer Sowa jest kwestią dni - nawet tego tygodnia. Zdecydowanym faworytem na dziś Brondby, które w tabeli duńskiej ekstraklasy zajmuje obecnie trzecie miejsce.
Jeśli Sow zostanie sprzedany za ok. 3 miliony euro, wskoczy na najniższy stopień podium najdroższych transferów wychodzących Górnika. Ze świetną przebitką, bo trafił na Roosvelta za 400 tysięcy euro. To zresztą kolejny taki ruch w najnowszej erze klubu - po Ennalim, Włodarczyku i Yokocie - który odejdzie za poważne pieniądze - dwa miliony euro lub więcej.