Gwiazda na wylocie z Rakowa. "Coś się wypaliło"

Michael Ameyaw najprawdopodobniej nie będzie kontynuował kariery w Rakowie Częstochowa. Dawid Krzętowski, wiceprezes zarządu "Medalików", wyjaśnił na antenie Canal+ Sport, dlaczego 25-latek ma odejść z klubu.
Raków znajduje się w bardzo niepożądanym położeniu. Po pięciu meczach ligowych zamyka ligową tabelę z zerowym dorobkiem punktowym. Z klubem pożegnał się już Dawid Kroczek, a tymczasowym trenerem został Dawid Szulczek.
- Nie wygląda to dobrze, bywały znacznie lepsze momenty. Brakuje wszystkiego po trochu, szczęścia piłkarskiego, takiego zęba w decydujących momentach. Stąd decyzje, które zapadły. Wszyscy mamy nadzieję, że karta się odwróci i zaczniemy zdobywać punkty, których potrzebujemy - powiedział Dawid Krzętowski w rozmowie z Canal+ Sport.
Działacz przyznał, że klub pracuje nad wzmocnieniami. Być może przed końcem okienka, które w Ekstraklasie zamyka się 9 września, do Częstochowy zawita dwóch nowych piłkarzy.
- Można spodziewać się ruchów przychodzących i wychodzących. Prowadzimy politykę transferową w taki sposób, że szukamy piłkarzy nieoczywistych, w trochę mniejszych ramach finansowych, którzy w przyszłości mogą dać fajne wyniki sportowe i właśnie finansowe. Mamy nadzieję, że przynajmniej dwa ruchy przychodzące jeszcze wydarzą się w tym okienku - przyznał Krzętowski.
Na wylocie z Rakowa znajduje się Michael Ameyaw. 25-latek nie znalazł się nawet w kadrze na mecze z Jagiellonią i Górnikiem. Według doniesień jest bliski przenosin do Korony Kielce.
- Dlaczego Ameyaw ma odejść? To jest decyzja sportowa. Coś się wypaliło. Dział sportu zdecydował, że nie mamy jak wykorzystać pełnego potencjału Michaela. Mamy ofertę na stole i do tego dojdzie - dodał wiceprezes zarządu.
Ameyaw wystąpił w 68 spotkaniach Rakowa. Zanotował w nich cztery bramki i dwanaście asyst.