Gwiazda Widzewa zawiodła, Vuković podsumował. "Nie wyszło"
Sebastian Bergier nie pokazał się z najlepszej strony w piątkowym meczu z Wisłą Płock. Aleksandar Vuković skomentował nieskuteczność swojego podopiecznego.
Bergier rozpoczął bieżący sezon od strzelenia gola samobójczego w rywalizacji z Motorem Lublin. W tym samym spotkaniu trafił do właściwej siatki, pomagając drużynie w ugraniu remisu 2:2.
W piątek Widzew ponownie podzielił się punktami, tym razem w rywalizacji z Wisłą Płock. Nie padła w niej ani jedna bramka, chociaż obie drużyny wykreowały sobie sporo okazji.
Sam Bergier miał aż pięć sytuacji, jednak żadnej nie wykorzystał. W 66. minucie Aleksandar Vuković zmienił napastnika, wprowadzając Giannisa Papanikolaou.
- Jeśli chodzi o Bergiera, to nie ma problemu w zawodniku, jeśli dochodzi do sytuacji. W pierwszej połowie Sebastian miał pięć sytuacji. Teraz to jest już tylko kwestia dojścia do formy strzeleckiej i wierzę, że to nastąpi szybko, już w kolejnym meczu. On to potrafi robić. Akurat teraz mu nie wyszło. Biorę również poprawkę na to, że forma - tak jak w przypadku innych zawodników - jest do zbudowania w trakcie sezonu ligowego, a nie tylko w trakcie przygotowań. Zdjąłem Bergiera, bo czułem, że traci wiarę w strzelenie gola - powiedział Vuković, cytowany przez portal Widzewtomy.net.
Bergier łącznie wystąpił w 36 spotkaniach łódzkiej ekipy. Zanotował w nich 15 bramek i cztery asysty.
Widzew wróci do gry 9 sierpnia o 20:15. W trzeciej kolejce Ekstraklasy zmierzy się z Jagiellonią Białystok.