Gwiazdor Chelsea szczerze ws. starcia z rywalem. "Gdybym spotkał go na ulicy"

Marc Cucurella skonfrontował się z Adamą Traore po boiskowym zamieszaniu. Wygląda na to, że piłkarze zakopali wojenny topór.
W ubiegłą sobotę Chelsea pokonała u siebie West Ham w 24. kolejce angielskiej ekstraklasy. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2.
W ostatnich minutach minionego meczu było niezwykle gorąco. Na murawie zawrzało po tym, jak Marc Cucurella pędził za Adamą Traore i próbował odebrać mu piłkę.
Ostatecznie defensor wytrącił futbolówkę poza linię końcową. Wściekły gracz West Hamu chwycił go za koszulkę, a następnie odepchnął z dużą siłą.
Finalnie do akcji wkroczyli zawodnicy obu drużyn. Arbiter nie pozostał bierny i pokazał kilka kartek, studząc boiskowe nastroje piłkarzy.
W piątek Cucurella w programie Fanzone na kanale 3Cat ustosunkował się do całego zajścia. Po chwili miał okazję skonfrontować się nawet z Traore, który niespodziewanie połączył się ze studiem.
- Takie rzeczy się zdarzają. Nie mam z tym problemu. Chociaż gdybym spotkał go na ulicy, wahałbym się, czy się z nim przywitać po tym wszystkim - rzucił na początku Cucurella.
- Teraz jestem spokojny, bo jest między nami granica - dodał z uśmiechem defensor po połączeniu się Traore.