Gwiazdor Rakowa nie wytrzymał. Zignorował trenera i zszedł do szatni [WIDEO]

Gwiazdor Rakowa nie wytrzymał. Zignorował trenera i zszedł do szatni [WIDEO]
Screen/X
Raków Częstochowa pokonał Piasta Gliwice 3:1 i jest już pewny gry w europejskich pucharach. Mimo triumfu radości nie było widać u Jonatana Brunesa. Norweg w pośpiechu zszedł z boiska do szatni.
Stawiany w roli faworyta Raków Częstochowa zrobił to, co do niego należało i ograł na wyjeździe Piasta Gliwice 3:1. Na listę strzelców wpisywali się Jean Carlos, Marko Bulat, a także Tomasz Pieńko.
Dalsza część tekstu pod wideo
Od pierwszych minut wystąpił też Jonatan Brunes. Tym razem nie zdołał wpisać się na listę strzelców. Na boisku spędził ponad godzinę gry.
W drugiej połowie Dawid Kroczek zdecydował się na zrobienie podwójnej zmiany. Murawę opuścili Tomasz Pieńko i wspomniany już Brunes. Wygląda na to, że decyzja trenera zdenerwowała napastnika, wszak schodził z boiska wyraźnie niepocieszony.
Jak zauważył będący na stadionie Kamil Głębocki z serwisu Na Wylot, Brunes nie tylko nie zbił piątki ze swoim szkoleniowcem, ale także nie zasiadł na ławce rezerwowych. Prosto z murawy miał zejść do szatni.
- Ależ wściekły Jonatan Brunes z powodu zmiany. Nie przybił piątki z Dawidem Kroczkiem, otworzył bramę i udał się prosto do szatni - napisał.
Brunes jest najlepszym strzelcem Rakowa w tym sezonie. Do tej pory zanotował 31 występów oraz zdobył w nich aż 15 bramek.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 14:31
Źródło: Na Wylot

Dyskusja

Przeczytaj również