Gwiazdor Realu był w szoku. Wybrano go piłkarzem meczu, wolał wyróżnić kolegę. "Uratował nas"
Federico Valverde został wybrany zawodnikiem meczu po starciu Realu Madryt z Interem Mediolan. Urugwajczyk uważa jednak, że nagroda od UEFA powinna trafić do innego zawodnika.
Pomocnik "Królewskich" w pierwszej połowie wpisał się na listę strzelców, wykorzystując fatalny błąd bramkarza rywali. także dzięki temu "Królewscy" wygrali 2:1.
Wynik mógł być zdecydowanie inny, gdyby nie interwencje Thibaut Courtois. Valverde uważa, że to właśnie golkiper powinien dostać nagrdodę dla najlepszego zawodnika meczu.
- Nie mogę uwierzyć w to, że dostałem tę nagrodę. Zagraliśmy świetną pierwszą połowę, ale ta nagroda bardziej należy się Thibaut Courtois. Uratował nas, zaliczył kapitalny występ, więc ta nagroda jest tak naprawdę jego - powiedział Valverde.
- W drugiej połowie odeszliśmy od naszego stylu i bardzo cierpieliśmy. Coś takiego nie może się nam przytrafiać, zwłaszcza u siebie. Powinniśmy narzucić swój rytm, a daliśmy się ponieść emocjom. Brakowało nam cierpliwości w wykańczaniu akcji i spokoju w rozegraniu. To sprawiło, że mecz stał się chaotyczny i ciągle musieliśmy się bronić - ocenił.
- Trzeba uderzyć się w pierś i być samokrytycznym. Wygraliśmy, a zwycięstwo na start Ligi Mistrzów jest kluczowe. Ale mamy świadomość, że druga połowa była słaba. Zamiast grać swoje, daliśmy się wciągnąć w ich grę - dodał.
- Gdy nie zamykasz meczu, robi się nerwowo. Mieliśmy mnóstwo szans, ale nie wynikały one z naszej dominacji, ale z kontrataków i błędów w ustawieniu. Stworzyliśmy sporo, ale na zbyt dużo pozwalaliśmy rywalom przed własną bramką - zakończył.