Gwiazdor rozpłakał się po porażce Włochów. Był kompletnie rozbity
Reprezentacja Włoch przegrała z Bośnią i Hercegowiną 1:2 po rzutach karnych, czego efektem jest brak awansu na mistrzostwa świata. Głos po wpadce w barażach zabrał Gianluigi Donnarumma.
Stawiana w roli faworyta do awansu na mundial reprezentacja Włoch znów zawiodła i nie wystąpi na mistrzostwach świata. We wtorek na drodze drużyny Gennaro Gattuso stanęła Bośnia i Hercegowina.
Dużo lepiej w ten mecz weszli jednak Włosi. Już w pierwszej połowie na 1:0 trafił Moise Kean. W samej końcówce regulaminowego czasu gry do dogrywki i rzutów karnych doprowadził jednak Haris Tabaković.
W serii "jedenastek" górą był zespół z Bałkanów i to on pojedzie na mistrzostwa świata. Poza turniejem ponownie znaleźli się natomiast Włosi.
Po bolesnej wpadce w finale baraży do kibiców przemówił Gianluigi Donnarumma. Bramkarz przyznał, co czuł po tym pojedynku.
- Wczoraj wieczorem, po meczu, płakałem. Dziś słowa niewiele znaczą, to prawda. Ale jest coś, co głęboko czuję i czym chcę się z wami podzielić. Po tak wielkim rozczarowaniu musimy znaleźć w sobie odwagę, by ponownie otworzyć rozdział. A do tego potrzeba mnóstwa siły, pasji i przekonania - powiedział bramkarz reprezentacji Włoch.
Ostatni występ Włochów na mundialu miał miejsce w 2014 roku. Później utytułowana kadra nie dostała się na turnieje w Rosji oraz Katarze.