Gwiazdor wraca na mundial. Wyjechał ze zgrupowania, teraz zabrał głos
Jeremy Doku opuścił zgrupowanie reprezentacji Belgii ze względu na narodziny syna. Teraz zapowiedział powrót na mistrzostwa, gdzie chce pomóc "Czerwonym Diabłom" w pierwszym zwycięstwie podczas turnieju.
Belgowie notują na razie bardzo nieudane zawody. Do tej pory jedynie zremisowali z Egiptem (1:1) oraz Iranem (0:0). Wciąż nie mogą być pewni awansu do 1/16 finału.
W ostatnim spotkaniu fazy grupowej zmierzą się z Nową Zelandią. Wygląda na to, że do dyspozycji selekcjonera znów będzie Jeremy Doku.
Piłkarz Manchesteru City opuścił zgrupowanie za zgodą sztabu szkoleniowego. Powodem były narodziny syna. Skrzydłowy nie wyobrażał sobie, żeby w tak ważnej chwili zabrakło go przy rodzinie.
Podejście gwiazdora było szeroko komentowane. Teraz Doku zapowiedział jednak powrót do USA, zabierając głos w mediach społecznościowych.
- Dziękuję wszystkim za miłość, modlitwy i miłe wiadomości z ostatnich dni. Shireen i Praise radzą sobie dobrze, a moje serce jest pełne wdzięczności - napisał.
- Dziękuję drużynie za wsparcie. Teraz nadszedł czas, by wrócić do piłki nożnej i reprezentować mój kraj na największej scenie - podkreślił.