Gyokeres przemówił po wyeliminowaniu Polski. "Tego się spodziewaliśmy"
Viktor Gyokeres został absolutnym bohaterem Szwecji w barażach o awans na mundial. 27-latek w rozmowie dla Kanału Sportowego przeanalizował triumf 3:2 nad reprezentacją Polski.
Gyokeres w tym sezonie miewał problemy ze skutecznością. W 42 występach dla Arsenalu strzelił 16 goli. "Kanonierzy" mogą oczekiwać więcej od napastnika, na którego wydano ponad 65 mln euro.
Szwed zachował najlepszą formę na przerwę reprezentacyjną. W półfinale baraży skompletował hat-tricka na wagę triumfu 3:1 z Ukrainą.
W decydującym meczu z Polską Gyokeres znów trafił do siatki. W 88. minucie pokonał Kamila Grabarę, zapewniając zwycięstwo 3:2. Tym samym wprowadził "Trzy Korony" na mistrzostwa świata.
27-latek zdaje sobie sprawę, że Szwedzi mieli pewne problemy w decydującym meczu. Biało-czerwoni w wielu fragmentach kontrolowali grę, mieli aż 67% posiadania piłki. Gospodarze wykorzystali jednak prawie wszystkie nadarzające się okazje.
- Myślę, że to był ciężki mecz, ale takiego się spodziewaliśmy. Polska ze swoją linią pomocy utrudniała nam kontrolowanie gry. Sądzę, że dobrze sobie z tym radzili, ale my wiedzieliśmy, że jesteśmy niebezpieczni, kiedy atakujemy i pokazaliśmy to w pierwszej połowie poprzez gole, które strzeliliśmy - powiedział Gyokeres w rozmowie z Mateuszem Borkiem dla Kanału Sportowego.
- Oczywiście wiemy, że jesteśmy silni w stałych fragmentach gry i to też dobrze, że zdobyliśmy w ten sposób bramkę. W drugiej połowie było dużo pojedynków i nie było tak dużo samej gry, ale to było do przewidzenia w takim meczu. Najważniejsze było to, aby pozostać w spotkaniu i odnaleźć się w sytuacji, kiedy było to potrzebne. Tego potrzebowaliśmy - dodał snajper.
Gyokeres jest 32-krotnym reprezentantem Szwecji. W barwach narodowych zanotował 19 bramek i siedem asyst.
Oglądaj studio po meczu Szwecja - Polska na kanale Meczyki:
