Haaland zainwestował w inną dyscyplinę. Nie zgadniecie, w jaką
Erling Haaland zaskoczył swoją inwestycją. Wpompował fundusze w inną dyscyplinę sportową.
Erling Haaland kompletnie zaskoczył. Zdecydował się zainwestować w inną dyscyplinę - został udziałowcem w projekcie… szachowym.
Snajper Manchesteru City został strategicznym inwestorem Norway Chess, stając na czele projektu Total Chess World Championship Tour. Swoją inwestycję realizuje za pośrednictwem spółki Chess Mates, którą współtworzy razem z Mortenem Borge.
Celem inicjatywy jest zmiana postrzegania dyscypliny na świecie. Pomysłodawcy projektu chcą stworzyć nowoczesny i atrakcyjny format rywalizacji.
W ramach projektu co roku będą odbywały się cztery turnieje w różnych zakątkach świata. Pierwszy z nich zaplanowano na tegoroczną jesień.
- Szachy to niesamowita gra. Wyostrzają umysł i wykazują wyraźne podobieństwa do piłki nożnej. Trzeba szybko myśleć, ufać instynktowi i przewidywać kilka ruchów naprzód. Strategia i planowanie są tu najważniejsze. Inwestuję w Norway Chess, ponieważ wierzę, że nowa seria Total Chess World Championship Tour może sprawić, że szachy staną się jeszcze bardziej popularnym sportem dla widzów na całym świecie. Zespół stojący za Norway Chess wykonał już imponującą pracę, rozwijając tę imprezę, a dołączenie do projektu było zbyt ekscytujące, by z tego zrezygnować - mówił Haaland.
W ostatnich tygodniach norweski snajper gra w kratkę. Przed meczem rewanżowym z Realem Madryt nie trafił do siatki przez ponad miesiąc.