Haditaghi triumfuje. Pojechał po bandzie. "Dokształćcie się, przeproście i pier****** się"
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Piłkarski Sąd Polubowny oddalił pozew Axela Holewińskiego o rozwiązanie kontraktu z Pogonią Szczecin z winy klubu. Na platformie X w swoim stylu tę decyzję skomentował właściciel "Portowców" Alex Haditaghi.
Holewiński w przerwie zimowej wrócił do Pogoni z wypożyczenia do Polonii Bytom. "Portowcy" usiłowali przedłużyć z nim kontrakt, ale rozmowy zakończyły się fiaskiem. Bramkarz został przesunięty do trzecioligowych rezerw, w których zaliczył tylko trzy spotkania.
20-latek chciał walczyć o swoje przed Piłkarskim Sądem Polubowny, do którego zwrócił się z wnioskiem o rozwiązanie kontraktu z Pogonią z winy klubu. Jego powództwo zostało oddalone.
- Piłkarski Sąd Polubowny w całości podzielił argumentację prezentowaną przez Pogoń Szczecin S.A. i nie znalazł jakichkolwiek podstaw do rozwiązania kontraktu zawodnika z winy klubu czy też bez winy klubu - wyjaśnił Piłkarski Sąd Polubowny.
W mocy pozostał zatem kontrakt Holewińskiego, który obowiązuje aż do połowy 2027 roku. Haditaghi nie ukrywa radości z takiego wyroku. Dał jej upust w ostatnim wpisie na platformie X.
- Do wszystkich samozwańczych ekspertów od prawa, prokuratorów zza klawiatury, aspirujących dziennikarzy i krzykaczy, którzy przez ostatnie miesiące nas atakowali - wczorajszy dzień musiał być dla was ogromnym rozczarowaniem. Fakty zwyciężyły. Prawo zwyciężyło. A niektórzy z najgłośniejszych zostali zdemaskowani jako zwykli głupcy - wypalił Haditaghi.
Jego zdaniem kariery wielu młodych piłkarzy zostały zniszczone przez chciwość rodziców i doradców, którzy mają ich traktować jak "prywatne bankomaty".
- W Pogoni złożyłem jasną obietnicę: nigdy więcej nie zgodzimy się na umowy, które szkodzą klubowi, okazują brak szacunku naszym kibicom i naszym barwom oraz powielają kosztowne błędy z przeszłości (na przykład sprawę Kozłowskiego). Będziemy wspierać młodych piłkarzy, rozwijać ich i dawać im szanse, ale nie ulegniemy groźbom, manipulacji ani chciwości - podkreśla właściciel Pogoni.
- Do wszystkich, którzy nas atakowali, nie znając faktów, nie rozumiejąc prawa i nie mając najmniejszego pojęcia o tym, jak działają kontrakty, przepisy oraz profesjonalna piłka nożna: dokształćcie się, przeproście i się pier****** - zakończył.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google