Hajto uderzył w Urbana, szokujący zarzut. "Jeżeli to jest prawda, to jesteśmy amatorami"

Reprezentacja Polski nie dostała się na mundial, więc trwający turniej może jedynie śledzić w roli widza. Zarzuty do sztabu ma z kolei Tomasz Hajto, który dziwi się, że Jan Urban nie poleciał za ocean.
Pod koniec marca Polska przegrała ze Szwecją 2:3 w finale baraży. W efekcie biało-czerwoni nie zdołali awansować na mistrzostwa świata.
Na kolejny mecz podopiecznych Jana Urbana należy poczekać aż do 25 września, kiedy to ruszy nowa edycja Ligi Narodów. Na inaugurację zmierzą się przed własną publicznością z Bośnią i Hercegowiną.
Kadra z Bałkanów z powodzeniem rywalizuje obecnie na mundialu. Cztery punkty zdobyte w trzech spotkaniach pozwoliły jej zająć trzecie miejsce w tabeli grupy B i awansować do 1/16 finału rywalizacji.
W programie Polsatu Sport zarzutów pod adresem Urbana nie szczędził Tomasz Hajto. Jak przyznał, selekcjoner powinien być teraz za oceanem, aby z bliska przyglądać się rywalom reprezentacji Polski. Były kadrowicz wprost przyznał, że sztab działa po amatorsku.
- Selekcjonerem jesteś nie tylko w trakcie meczów. Selekcjonerem się jest cały czas. Mamy tak bogatą federację, że dla nich nie jest problemem zapłacić za bilety, samolot, hotele, załatwić VIP-y na każde spotkanie. Jako selekcjoner musisz lecieć na taki turniej, bo za chwilę będziemy chcieli wrócić do Dywizji A w Lidze Narodów, w której gramy ze Szwecją i Bośnią - rzucił Hajto.
- Nie wyobrażam sobie tego, jeżeli Jan Urban tam nie poleciał. Jeżeli wybrał wczasy, jest to kompletna amatorka. Jeżeli to jest prawda, jesteśmy totalnymi amatorami i nie zasłużyliśmy na to, aby na ten turniej pojechać. [...] Nie wyobrażam sobie, żeby selekcjoner nie poleciał na turniej, który sam zawalił lub przynajmniej przyczynił się do tego swoimi decyzjami. Sorry, to jest dramat. Trzeba siąść i się zastanowić, czy on nadaje się na to stanowisko - dodał.
W trakcie nadchodzącej Ligi Narodów rywalami reprezentacji Polski będą ponadto Szwedzi (28.09 i 17.11) oraz Rumuni (02.10 i 14.11).