Hajto wskazał winnego kryzysu Legii. "Zaraził klub gangreną"

Legia Warszawa ma za sobą bardzo burzliwy sezon. Tomasz Hajto wskazał, kto odpowiada za kryzys stołecznego klubu.
Legia do ostatnich minut sezonu biła się o awans do europejskich pucharów. Zawdzięcza do dobrej rundzie wiosennej. Marek Papszun posprzątał bałagan z pierwszej części sezonu i wyprowadził drużynę na prostą.
Sposób zarządzania klubem wciąż budzi spore wątpliwości. Grzechy Legii w Polsacie Sport wyliczył Tomasz Hajto.
- Chaos, brak koncepcji, zrzucanie odpowiedzialności i brak komunikacji - punktował Hajto w "Cafe Futbol".
Jego zdaniem na sytuację Legii z tego sezonu duży wpływ miało zatrudnienie... Goncalo Feio. Portugalczyk, którego do klubu ściągnął Jacek Zieliński, objął drużynę w kwietniu 2024 roku. Opuścił ją po sezonie 2024/25, ale - jak uważa były reprezentant Polski - zaraził cały klub poważną chorobą.
- Jeżeli zatrudniasz Feio w takim klubie, jak Legia Warszawa, to musisz się zastanowić, czy z tym, który o tym zdecydował, na pewno jest wszystko okej. Będę to cały czas powtarzał i piętnował - grzmiał Hajto.
- Od tego momentu w Legii zaczęły się problemy. On dotknął i zaraził Legię gangreną - ocenił były kadrowicz.
Feio po odejściu z Legii związał się na krótko z francuską Dunkierką. Szybko wrócił do Ekstraklasy, w której podjął pracę w Radomiaku. Wiosną jego kadencję zakończyła awantura ze współpracującym z klubem miejskim radnym. Sezon zakończył już jako trener Tondeli, z którą spadł z ligi portugalskiej.