Hajto zdradził, w których klubach by nie zagrał. Wymienił dwie drużyny

Tomasz Hajto wskazał kluby, w których pod żadnym pozorem by nie zagrał. Ekspert Polsatu Sport wymienił dwie takie drużyny.
W 1993 roku Hajto przeniósł się z Hutnika Kraków do Górnika Zabrze. Cztery lata później wyjechał z Polski, wzmacniając Duisburg.
W latach 2000-2004 obrońca stanowił o sile Schalke. W ekipie z Gelsenkirchen rozegrał 141 meczów, notując dziewięć bramek i 11 asyst. Sięgnął z nią po dwa Puchary Niemiec.
W dalszej części kariery Hajto bronił barw takich ekip, jak FC Nuernberg, Southampton, Derby czy ŁKS. W 2007 roku ponownie trafił do Górnika.
53-latek wciąż czuje się przywiązany do Schalke oraz zespołu z Zabrza. Z tego powodu nie przeniósłby się do Borusii Dortmund i Ruchu Chorzów, ponieważ to odwieczni rywale S04 i Górnika.
- Są dwa kluby, w których nigdy bym nie zagrał. Szanuję je, ale nie poszedłbym grać w Borussii Dortmund i Ruchu Chorzów. To są dwa kluby. Ze względu na Górnika i to jak szanuję Schalke - powiedział Hajto dla Polsatu Sport.
Hajto przyznał jednak, że w przypadku kariery trenerskiej jego podejście byłoby zupełnie inne. Nie dziwi się, że Aleksandar Vuković, choć przez wiele lat związany z Legią Warszawa, przyjął ofertę łódzkiego Widzewa.
- Do innych drużyn, bo jest opcja, że muszę odejść z klubu, to zrobiłem to i też grałem w innych zespołach. Jako piłkarz nie zrobiłbym tej zmiany, ale jako trener to odmienny rozdział życia. Jestem w stanie pogodzić się, że jako trener odchodzę do największej konkurencji i buduję coś z perspektywy trenera. Uczestniczyłem w największych derbach w Polsce i Niemczech i jako trener patrzysz na to z innej perspektywy. Możesz budować coś innego, ale to inna identyfikacja niż piłkarza - dodał w programie Cafe Futbol.