"Haniebne, obrzydliwe". Głośno o tym, co na mundialu zrobił Trump
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Donald Trump odcisnął duże piętno na mundialu w USA. Na kanale Meczyki odniósł się do tego Piotr Dumanowski.
Gianni Infantino wykorzystał mundial, by wkraść się w łaski Trumpa. Prezydent FIFA pielgrzymował do niego z Pucharem Świata, uczynił główną postacią ceremonii losowania grup, pojawiał się z nim także w trakcie samego turnieju.
Trump był obecny podczas finału mistrzostw. Najpierw dekorował piłkarzy obu drużyn medalami, a później wręczył Puchar Świata reprezentacji Hiszpanii. W dodatku nie za bardzo chciał opuścić podium, na którym świętowali triumf. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Prezydent USA mieszał się też w przebieg rozgrywki. Interweniował u Infantino ws. zawieszenia kary Folarina Baloguna, który został ukarany dyskusyjną czerwoną kartką. Jego zabiegi przyniosły efekt.
- Zawsze mówimy: "Nie łączmy polityki z futbolem". Tutaj polityka była bardzo widoczna. Prezydent kraju gospodarza dzwonił do prezydenta FIFA, żeby anulować kartkę piłkarzowi. Potem była konferencja Trumpa, na której mówił, że jak to, że on dostał kartkę i nie może zagrać w następnym meczu, że to bez sensu... Wychodzi polityk i mówi nam, jak ma wyglądać nasza ukochana dyscyplina sportu. To haniebne, obrzydliwe. Ta amerykańskość mnie bardzo irytowała - powiedział Dumanowski.
Kolejny mundial zostanie rozegrany w 2030. Mecze odbędą się aż w sześciu krajach: większość w Hiszpanii, Portugalii i Maroku, a pojedyncze także w Urugwaju, Paragwaju i Argentynie.
Oglądaj podsumowanie mundialu na kanale Meczyki:

Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google