Hey Jude! Bellingham wprowadził Anglię do półfinału, Norwegia za burtą MŚ

Hey Jude! Bellingham wprowadził Anglię do półfinału, Norwegia za burtą MŚ
IMAGO / pressfocus
Anglia po dogrywce pokonała Norwegię 2:1 w kapitalnym ćwierćfinale mistrzostw świata. Bezdyskusyjnym bohaterem "Synów Albionu" został Jude Bellingham, autor dubletu.
Pierwsza akcja Anglii zakończyła się niecelnym dośrodkowaniem Noniego Madueke. W 6. minucie John Stones skutecznie interweniował, przejmując piłkę, która zmierzała do Erlinga Haalanda. W kolejnym fragmencie Orjan Nyland i Jordan Pickford nie mieli zbyt wiele pracy.
Dalsza część tekstu pod wideo
W 23. minucie bramkarz Norwegii minął się z piłką, ale Nico O'Reilly nie zdołał sfinalizować akcji. Niedługo potem Kane huknął z rzutu wolnego w trybuny. W 35. minucie Pickford złapał piłkę po główce Haalanda.
Norwegia wyczuła swój moment i chwilę później objęła prowadzenie. Schjelderup kapitalnym strzałem zaskoczył Pickforda. Kane protestował jeszcze, sugerując, że był faulowany, ale wcześniej w tej akcji Berg czysto odebrał mu piłkę.
Podopieczni Solbakkena próbowali wyprowadzić drugi cios, jednak próby Sorlotha i Odegaarda nie zakończyły się sukcesem. W pewnym momencie Haaland czekał na podanie, ale Sorloth zagrał fatalnie.
W doliczonym czasie pierwszej połowy Anglia wyrównała. Gordon podał do Bellinghama, który rewelacyjnie zabrał się z piłką i lewą nogą doprowadził do remisu.
Tuż przed przerwą Kane posłał jeszcze piłkę do siatki, ale bramka nie mogła zostać uznana z powodu spalonego. Po pierwszej połowie był remis 1:1. W 46. minucie Eze i Saka zmienili Rice'a oraz Madueke.
W 48. minucie Gordon przypadkowo zablokował uderzenie Eze z wolnego. Następnie Pickford obronił centrostrzał Sorlotha i główkę Haalanda. W 57. minucie Heggen trafił do siatki. Gol nie został uznany z powodu faulu Haalanda na Andersonie.
Po godzinie gry Ryerson musiał opuścić murawę z powodu kontuzji. Prawego obrońcę zmienił Fredrik Aursnes. W 68. minucie Solbakken wpuścił jeszcze z ławki Antonio Nusę i Oscara Bobba. Tuchel odpowiedział, zmieniając Gordona na Jamesa.
W 76. minucie poprzeczka uratowała Anglię po strzale Wolfe. Następnie Pickford obronił uderzenie Nusy. W 87. minucie Saka rewelacyjnie minął rywala, dograł piłkę w światło bramki, ale żaden z jego kolegów nie sfinalizował akcji. W 91. minucie Nyland niepotrzebnie zwlekał z wybiciem piłki. Niewiele zabrakło, aby zakończyło się to golem Spence'a. Na szczęście Norwegii piłka odbita od Anglika poleciała w trybuny. Po chwili Bellingham główkował obok słupka.
Podstawowy czas gry nie przyniósł rozstrzygnięcia, więc potrzebna była dogrywka. W 93. minucie Bellingham skompletował dublet. 23-latek dopadł do piłki po niepewnej interwencji Nylanda i bezlitośnie skorzystał z okazji.
W 100. minucie Turpin chciał odgwizdać rzut karny dla Anglii. Po analizie VAR sędzia uznał, że Bobb nie sfaulował Spence'a. Jedenastki nie było. Przed drugą połową dogrywki wyczerpany Haaland niespodziewanie został zmieniony przez Stranda Larsena.
W 108. minucie Berg huknął nad poprzeczką. W odpowiedzi Nyland zatrzymał Spence'a i Sakę. W 114. minucie niecelnie uderzył Bobb.
Anglia wygrała 2:1 i zameldowała się w najlepszej czwórce mistrzostw świata. W półfinale zagra z lepszym z pary Argentyna - Szwajcaria.

Przeczytaj również