Historyczne wydarzenie na MŚ. Gospodarze mogą być dumni

Historyczne wydarzenie na MŚ. Gospodarze mogą być dumni
Pro Shots Photo Agency / pressfocus
Meksyk ma z czego być dumny na tegorocznych mistrzostwach świata. W nocy z czwartku na piątek po raz pierwszy w historii mecz mundialu sędziowała kobieta z tego kraju.
Póki co MŚ 2026 układają się kapitalnie dla gospodarzy. Przede wszystkim sportowo - zarówno Stany Zjednoczone, jak i Meksyk wygrały swoje grupy, a Kanada po raz pierwszy w historii awansowała do fazy pucharowej.
Dalsza część tekstu pod wideo
Meksykanie mają jednak więcej powodów do radości. W nocy z czwartku na piątek, w roli głównej arbiter meczu mundialu zadebiutowała Katia Itzel Garcia.
Garcii przydzielono mecz Holandia - Tunezja. Finalnie zakończył się on wynikiem 3:1 dla "Oranje", lecz do sędziowania zdecydowanie nie było to łatwe spotkanie, szczególnie biorąc pod uwagę incydent związany z Elyesem Skhirim (więcej TUTAJ).
33-latka biegała po murawie w stroju sędziego z trzema paskami, zielonym, białym i czerwonym. Symbolizowały one oczywiście barwy narodowe Meksyku.
Meksykańska arbiter nie ma jeszcze przyznanych następnych meczów w MŚ w rozpisce. Niewykluczone, że w przyszłości ktoś wybierze ją na mecz lub mecze fazy pucharowej.

Dyskusja

Przeczytaj również