Hitowy transfer upadnie? Nietypowy problem Realu
Yan Diomande jest o krok od transferu do Realu Madryt. Jak donosi AS, "Królewscy" uzgodnili już warunki transakcji z RB LIpsk. Jest jednak inny, dość nietypowy, lecz poważny problem.
Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej rok temu trafił do Bundesligi. Błyskawicznie stał się gwiazdą RB Lipsk i zwrócił na siebie uwagę ścisłej europejskiej czołówki.
Kilka dni temu informowano, że Real Madryt ma zapłacić za piłkarza ogromne pieniądze. Razem z bonusami suma transakcji może przekroczyć 130 milionów euro.
Minęło jednak sporo czasu, a transakcji wciąż nie ogłoszono. Jak donosi AS, powodem nie są negocjacje między klubami, lecz problemy piłkarza z byłym agentem.
Max Gradel, który dawniej odpowiadał za interesy zawodnika, oskarża go o naruszenie umowy. Real negocjował z agencją Roc Nation i nie był świadomy problemu.
Grade złożył oficjalną skargę do FIFA. Światowa federacja ma trzy wyjścia. Jednym z nich jest przyznanie zawodnikowi tymczasowej licencji, aby transfer doszedł do skutku.
FIFA może także opóźnić transakcję lub nawet całkowicie zablokować transfer. RB Lipsk i Real czekają na rozwiązanie sprawy i decyzję piłkarskiej centrali.