"Idą do bitki jak zwykłe chamidła". Co za słowa po popisie Argentyny. Na celowniku nie tylko Messi
Emocji co nie miara było podczas meczu Argentyna - Austria na MŚ. Eksperci, komentatorzy i kibice na portalu X zadbali o odpowiednią temperaturę - pod lupą wylądował nie tylko genialny Leo Messi.
Argentyńczycy idą przez mundial jak burza - po ograniu 3:0 Algierii pokonali 2:0 Austrię. Rywal z Europy postawił się, był dobrze zorganizowany, ambitny, ale nie miał w swoich szeregach Leo Messiego. Ten skompletował dublet i został samodzielnie najlepszym strzelcem w historii mundiali.
- Mbappe prędzej czy później weźmie sobie ten rekord, ale w tej chwili rzeczy są na swoim miejscu: najlepszy w historii ma najwięcej goli w historii na mundialach - napisał Mateusz Rokuszewski z Meczyki.pl.
- Messi gra na kodach. W jednej akcji fantastyczne podanie do Alvareza (powinna być asysta), świetnie opanował trudne podanie, kiwnął kilku, na koniec dobitka między nogami obrońcy. Może wszystko - piał z zachwytu Krzysztof Marciniak z CANAL+.
- To jest pokręcone w jak wybitnej formie jest Leo Messi na tym turnieju. Prawie 39-letni chłop bawi się piłką. W takiej dyspozycji zaprowadzi znowu Argentynę do finału - napisał Jakub Śliżewski.
- Szanuję ten challenge Argentyńczyków, że chcą zdobyć mistrzostwo tylko na golach Messiego - zażartował Michał Zachodny.
- Gole Lionela Messiego na mistrzostwach świata przed 30. rokiem życia: 4. Gole Lionela Messiego na mistrzostwach świata po 30. roku życia: 13. Stary człowiek i może (być rekordzistą). Już nim jest! - zauważył Filip Macuda.
Inni dziennikarze zwrócili też uwagę na to, jaką drużyną jest Argentyna, przy całym geniuszu Messiego i jego wpływie na kolegów.
- Jakość piłkarska to jest jedno, ale niezmiennie pozostaję pod wrażeniem, jaką tej Argentynie udało się wytworzyć grupę dobrych kumpli. Jednemu nadepną na odcisk, w trzy sekundy dziesięciu biegnie z pięściami. Takie bandy są nie do zdarcia - czytamy u Marcina Długosza.
- W tej Argentynie cholernie podoba mi się, że potrafią grać jak na mistrzów świata przystało, no kapitalnie, ale kiedy trzeba, idą do bitki jak zwykłe chamidła z jakieś A klasy i nie ma zmiłuj. Ani z nimi grać, ani się kopać. Kawał drużyny - obrazowo opisał Mateusz Janiak.
- Nie można sobie wyobrazić bardziej bajkowej kariery niż ta Messiego. 20 na absolutnym szczycie nawet na chodząco - wygrał wszystko. Najlepszy piłkarz jakiego widziałem na żywo w historii - fantastycznie podsumował Rafał Lebiedziński.