Infantino nie ma złudzeń ws. mundialu w Meksyku. Mówi wprost

Po śmierci "El Mencho" dochodzi do brutalnych starć karteli narkotykowych z meksykańskimi służbami. Gianni Infantino uspokaja jednak, że nic nie stoi na drodze do rozegrania mundialu.
Kilka dni temu meksykańskie służby zabiły "El Mencho", a więc przywódcę jednego z tamtejszych karteli narkotykowych. W efekcie od blisko tygodnia dochodzi do krwawych starć na ulicach miast.
Bardzo trudna sytuacja w Meksyku sprawiła, że fani zastanawiają się, czy mistrzostwa świata będą rozgrywane w tym kraju. Spotkania mogłyby zostać przeniesione na obiekty w USA oraz Kanadzie.
Wygląda jednak na to, że nic takiego się nie stanie. W piątek szef FIFA, Gianni Infantino, podał nowe informacje w tej sprawie. Z jego słów wynika, że federacja ma pełne zaufanie do Meksyku.
- Dzisiaj odbyłem znakomitą rozmowę z prezydent Meksyku, Claudią Sheinbaum. Potwierdziłem nasze pełne zaufanie do kraju gospodarza i z niecierpliwością oczekuję, że wszystkie zaplanowane mecze będą najbardziej ekskluzywne i najwspanialsze w historii mistrzostw - przyznał.
Meksyk będzie jednym z trzech gospodarzy nadchodzącego mundialu. Mecze mają zaś odbyć się na stadionach w Monterrey i Guadalajarze. Sytuacja panująca w tym kraju jest bardzo ważna dla Polski.
Jeśli biało-czerwoni pokonają Albanię, a następnie zwycięzcę pary Szwecja - Ukraina, dostaną się na mundial. W przypadku awansu pierwsze spotkanie rozegrają w Monterrey. Rywalem będzie Tunezja.