Infantino przemówił po finale PNA. Żąda stanowczej reakcji
Gianni Infantino opublikował piekielnie mocne oświadczenie po finale Pucharu Narodów Afryki. Prezydent FIFA domaga się wyciągnięcia konsekwencji.
W niedzielny wieczór Senegal pokonał 1:0 Maroko w finale Pucharu Narodów Afryki. Wynik zszedł jednak na dalszy plan. Przede wszystkim mówi się o zachowaniu graczy i trenerów w kluczowym momencie finału.
W doliczonym czasie gry El Hadji Malick Diouf starł się z Brahimem Diazem w polu karnym. Po długiej analizie z wykorzystaniem wideoweryfikacji sędzia Jean-Jacques Ndala zdecydował się podyktować rzut karny.
Po ogłoszeniu przez arbitra ostatecznej decyzji na placu gry zapanował chaos. Skrzywdzeni Senegalczycy nie chcieli grać dalej. Część z nich udała się do szatni. Marokańczycy namawiali ich do kontynuowania gry.
Ostatecznie rywalizacja została wznowiona po kilkunastu minutach. Brahim Diaz nie wykorzystał jednak "jedenastki" - posłał piłkę w ręce Edouarda Mendy'ego.
Nazajutrz do zdarzenia odniósł się prezydent FIFA Gianni Infantino. Zaapelował on do afrykańskiej federacji o potępienie sytuacji oraz ukaranie Senegalczyków.
- Surowo potępiamy zachowanie Senegalczyków. Opuszczane placu gry w taki sposób jest niedopuszczalne. Przemoc w naszym sporcie nie może być tolerowana. Musimy szanować decyzje sędziów zarówno na boisku, jak i poza nim. Zespoły muszą grać zgodnie z przepisami gry. Każde inne zachowanie zagraża samej istocie futbolu. Nieszczęsne sceny, których byliśmy świadkami, muszą zostać potępione, aby nigdy więcej się nie powtórzyły. Zwracam się z apelem do afrykańskiego związku o podjęcie odpowiednich działań - czytamy.
W mediach mówi się przede wszystkim o zawieszeniu selekcjonera Pape Thiawa oraz karach finansowych. Na końcowe decyzje trzeba jednak jeszcze poczekać.