Iran już świętował awans. Decyzja Marciniaka wywołała kontrowersje [ZDJĘCIE]

Iran już świętował awans. Decyzja Marciniaka wywołała kontrowersje [ZDJĘCIE]
Twitter Screen
Gol na wagę zwycięstwa Iranu w meczu z Egiptem został anulowany przez Szymona Marciniaka. Cała sytuacja odbiła się szerokim echem.
W sobotni poranek reprezentacja Egiptu zmierzyła się z Iranem w ostatniej kolejce fazy grupowej. Od 14. minuty po golach Mahmouda Sabera i Ramina Rezaeiana utrzymywał się wynik 1:1.
Dalsza część tekstu pod wideo
Remisowy rezultat widniał na tablicy wyników przez lwią część spotkania. W ostatnich minutach doliczonego czasu gry Irańczycy byli blisko zwycięskiego gola.
Po sporym zamieszaniu w polu karnym Egiptu do siatki trafił Shoja Khalilzadeh. Strzelec gola ściągnął koszulkę, a jego kadra oddała się szaleńczej celebracji.
Radość Irańczyków nie trwała zbyt długo. Prowadzący spotkanie Szymon Marciniak poddał całą sytuację analizie VAR i postanowił anulować trafienie 37-latka.
Bramka Khalizadeha nie została uznana, gdyż ten znajdował się na ofsajdzie. Linii spalonego nie wyznaczał jednak bramkarz i ostatni zawodnik Egiptu, lecz dwóch piłkarzy z pola, co wzbudziło kontrowersje.
Zgodnie z oficjalnymi przepisami "zawodnik jest na pozycji spalonej, jeżeli jakakolwiek część jego głowy, ciała lub nóg jest bliżej linii bramkowej drużyny przeciwnej niż zarówno piłka, jak i przedostatni zawodnik drużyny przeciwnej".
Iran zakończył zmagania grupowe na trzecim miejscu i wciąż drży o awans. Zagra w 1/16 finału, gdy spełni się jeden z trzech warunków: porażka Chorwacji z Ghaną, brak zwycięstwa DR Konga z Uzbekistanem albo brak remisu w meczu Algierii z Austrią.

Dyskusja

Przeczytaj również