Iraola powalony możliwościami Milanu. Dramat włoskiego klubu
Andoni Iraola usiadł do rozmów z Milanem w sprawie przejęcia sterów po Massimilianie Allegrim. Szkopuł w tym, że włoski klub jest w stanie zaoferować ułamek budżetu Crystal Palace, które też walczy o usługi Hiszpana.
Po zakończeniu sezonu Andoni Iraola rozstał się z Bournemouth. Szkoleniowiec poprowadził "Wisienki" do historycznej szóstej lokaty, co zapewnia udział w kolejnej edycji Ligi Europy.
Hiszpan nie przedłużył kontraktu i teraz ma wolną rękę w wyborze nowego klubu. Zainteresowanych nie brakuje. Według Sky Sports o trenerze myślą Liverpool, Bayer, natomiast Nicolo Schira dodał do wyliczanki Crystal Palace oraz Newcastle United.
Wiadomo również, że z Iraolą negocjował AC Milanem. Rozmowy z Włochami nie przyniosły jednak konkretnego efektu. Ba, Daniele Longo przekazał, że trener był zdziwiony bardzo ograniczonymi możliwościami transferowymi Mediolańczyków. Ich podstawowy budżet na następne okienko to około 35 mln euro.
Mowa zatem o kwocie szokująco niskiej wobec standardów Premier League. W poprzednim sezonie żaden zespół nie przeznaczył na wzmocnienia tak małej kwoty. Samo Crystal Palace - które właśnie wygrało w Lidze Konferencji - wyłożyło 145 mln euro.
"Orły" wydają się faworytem do sprowadzenia Iraoli. BBC zastrzega jednak, że Londyńczycy przygotowują się na ewentualną odmowę ze strony 43-latka. W takiej sytuacji mają zwrócić się do Franka Lamparda, architekta awansu Coventry City do Premier League.