Ishak uderzył między oczy. Oto, czego zabrakło Lechowi
Mikael Ishak zdiagnozował, czego zabrakło Lechowi Poznań w premierowym występie w obecnej edycji Ligi Europy. Kapitan "Kolejorza" nie miał złudzeń.
W czwartek Crystal Palace wygrało z Lechem Poznań 4:0 w starciu pierwszej kolejki fazy ligowej Ligi Europy. Różnica klas między drużyną z Anglii i zespołem z Polski była aż nadto widoczna.
Po ostatnim gwizdku głos zabrał kapitan "Kolejorza" Mikael Ishak. W rozmowie z Polsatem Sport przyznał, czego zabrakło jego kolegom. Docenił klasę oponentów oraz sympatyków obu ekip.
- Trudno się grało na Selhurst Park. Byli o niebo lepsi, jeżeli chodzi o ofensywę. Popełniliśmy błędy nie tylko w defensywie. Sporo piłek straciliśmy w środkowej strefie. Pokazali jakość i ukarali nas za błędy. Na tym poziomie błędów się nie wybacza. Zasłużenie przegraliśmy. Mam nadzieję, że kolejne starcia będą lepsze w naszym wykonaniu - ocenił.
- Fantastyczni fani po obu stronach. Byli głośni przez cały czas. Jestem rozczarowany, że nie daliśmy minimum szczęścia naszym kibicom. To znakomici goście - powiedział.
Po pierwszej kolejce fazy ligowej Crystal Palace zajmuje drugą pozycję w tabeli fazy ligowej Ligi Europy. Lech plasuje się na 35. lokacie.
Pierwsze miejsce okupuje Juventus. W weekend Crystal Palace zagra z Leeds United. Lecha czeka z kolei starcie z Radomiakiem Radom.