Istny chaos w meczu azjatyckiej LM. Mrożące krew sceny po brutalnym faulu

Istny chaos w meczu azjatyckiej LM. Mrożące krew sceny po brutalnym faulu
screen z X
Al-Ahli Dżudda wygrało 2:1 z malezyjskim Johor DT w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów AFC. W 37. minucie spotkania czerwoną kartkę otrzymał Ali Majrashi, co zapoczątkowało boiskową awanturę.
Sam Majrashi raczej dobrze tego spotkania wspominał nie będzie. Wcześniej bowiem, w 19. minucie, został autorem bramki samobójczej, która dała Johorowi prowadzenie 1:0. Faul zaś, choć niefortunny, to zdecydowanie na czerwoną kartkę zasługiwał.
Dalsza część tekstu pod wideo
Obrońca Al-Ahli z bardzo dużym impetem kopnął w twarz napastnika malezyjskiej drużyny, Jairo. Brazylijczyk padł na murawę, tracąc przytomność. Zebrani wokół niego koledzy zaczęli wołać sztab medyczny, ale sytuacja była na tyle napięta, że część piłkarzy zaczęła się ze sobą przepychać i awanturować.
Bardzo rozsądnie zareagował kapitan Johoru, Natxo Insa. 39-latek błyskawicznie podbiegł do arbitra, później zaś zaczął wymachiwać ręką w kierunku ławki rezerwowych. Na koniec samodzielnie wybiegł za linię boczną, by wziąć stamtąd nosze. Za nim przybiegł też zespół medyczny.
Jairo został zniesiony z boiska i zastąpiony przez Agera Aketxe. W dalszej części meczu Al-Ahli odrobiło straty - po golach Kessie i Galeno przechyliło szalę na swoją korzyść, wygrywając 2:1.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 19:49
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również